Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
161 postów 44 komentarze

Superklaster

Romuald Kałwa - Dziennikarz superklaster.pl

Wielki finansowy szwindel

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To, co kontrowersyjne w działaniu FED i całkiem różne od systemu, który działa w Polsce, jest to, że każda emisja dolarów do systemu finansowego jest pożyczką na procent.

Kilka dni temu Polskie Radio doniosło, że złapano kasjera bankowego, który sfałszował 125 tysięcy zł. W mediach poinformowano, że to przestępstwo jest zbrodnią i grozi za nie 25 lat więzienia. W radiu, gdzie o tym usłyszałem, czuć było propagandową przestrogę, aby inni obywatele nie naśladowali przestępcy.   

Wszyscy słusznie uznamy, że mężczyzna robił źle, bo kradzież jest czymś złym. Gdyby wszyscy chcieli drukować pieniądze, nic nie miałoby sensu. Pieniądz jest jeden i drukuje go państwo. W obecnym systemie nie będzie inaczej. Oczywiście na jednym terenie może istnieć wiele różnych rodzajów pieniędzy, np. pieniądz lokalny, ale dla uniknięcia bałaganu przyjmijmy, że w obecnych czasach pieniądz mogą drukować i emitować tyko banki centralne.

Pieniądz odpowiada umownym wartościom innych dóbr, które z kolei oparte są na subiektywnych opiniach ludzi wyceniających swoje towary. Ludzie lubią przeróżne dobra. Lubią więc pieniądze, za które te dobra mogą nabyć. Nabywanie dóbr jest przyjemne, a gdy pieniędzy brakuje, można je pożyczyć.

To samo robią rządy wielu państw na świecie. Gdy pieniędzy brakuje, pożyczają je. Tymczasem ludzie wolą wybierać takie rządy, które chętnie wydają zgromadzone dzięki podatkom pieniądze.

 ***

Wartość pieniądza opiera się na wierze społeczeństwa, że w każdej chwili trzymany w ręku papierek/banknot można zamienić na towar, np. na żywność. Dlatego też nie wolno samemu w domu drukować pieniędzy. Nie wolno na łapu-capu robić tego nawet NBP. Owszem, Narodowy  Bank Polski jako bank centralny decyduje ile pieniędzy należy drukować. Jednak musi robić to uczciwie, w pewnych określonych ramach, a wiec tak, by wartość pieniędzy odpowiadała wytwarzanym na okrągło przez społeczeństwo dobrom. 

 ***

 Polski rząd drukuje pieniądze bez pokrycia

Właściwie to mit. Gdy polski rząd nie ma pieniędzy, nie wolno mu iść bezpośrednio do NBP, by ten dodrukował pieniądze. To co mu wolno wynika z międzynarodowych umów i ustaleń. Co wiec rząd może zrobić? Musi pożyczać w bankach komercyjnych. Tak nakazuje prawo.  

 Premier Polski Idzie więc po pożyczkę do banku komercyjnego, a ten idzie dalej, np. do NBP, by kupić rządowe obligacje. Przypomnijmy:  rząd nie może iść po pieniądze bezpośrednio do NBP, gdyż zabrania to Art. 220. Konstytucji RP, która stanowi, że:

Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.

A więc, rząd RP zamiast wprost w NBP idzie się zadłużyć do banku komercyjnego, który żeby dać pieniądze, idzie się zadłużyć do NBP pod zastaw rządowych obligacji (często też „zadłuża się” w swoich filiach zagranicznych, aby obligacje kupić). Rząd może emitować obligacje i sprzedawać je za złotówki, ale też inne waluty, jak euro czy dolary. Taka kreatywna księgowość. Każdy o niej wie, ale nikt z nią nic nie zrobi, bo nikt nie chce skończyć jak Kennedy (historycy mówią, że był ignorantem, babiarzem i narkomanem. Pewnie to prawda, ale mało kto wspomina, że podpadł FED drukując 2 „niezależne” miliardy dolarów, które po jego śmierci szybko wycofano z rynku).

Kreacja pieniądza w Polsce


To kolejna oficjalna możliwość tworzenia pieniędzy. Powstają na rachunkach bankowych. Mówi się wtedy o pieniądzu bezgotówkowym. Otóż bank nie musi trzymać wszystkich pieniędzy u siebie. Obecnie większość pieniędzy jest przelewana z konta na konto w formie bezgotówkowej. Rezerwy banków, a wiec pieniądze zgromadzone w bankowych sejfach to 3,5 procent wszystkich zdeponowanych w banku pieniędzy. Reszta krąży w obiegu w formie kredytów, pożyczek, inwestycji, itd.

By zrozumieć ten system należy wyobrazić sobie państwo, na terenie którego są przynajmniej dwa banki:

Jan kupuje dom od Henryka. Potrzebuje kredytu. Idzie więc po pieniądze na zakup domu do banku A w którym ma rachunek bankowy. Henryk ma rachunek w banku Z.

Jan dostaje kredyt i pieniądze trafiają do Henryka na jego rachunek w banku Z. Jan nie dostaje tych pieniędzy do ręki. Jan ufa, że pieniądze te trafią z banku A do banku Z. Ma rację. Gdy Henryk sprawdza swoje konto w banku Z, pokazuje  się wiele cyfr. Obaj są zadowoleni.

Tymczasem Henryk chce dokonać zakupu samochodu. Idzie więc do salonu samochodowego. Salon samochodowy ma konto w banku A. Gdy kupuje samochód, w  banku Z przelewają pieniądze do banku A.

Tymczasem Diler samochodowy chce kupić od Jana małe mieszkanie w bloku, którego ten już nie potrzebuje, bo „ma” własny dom. Obaj mają konta w banku A. Tu zmienia się tylko liczba cyfr na koncie.

Banki, żeby zaoszczędzić sobie pracy, nie wysyłają sobie od razu pieniędzy. Dodatkowo bank A i bank Z mają tego samego właściciela…

Jak widzimy, banki są ze sobą powiązane. Tworzą jeden wielki system bankowy. Spotyka się wiele opinii, że banki wcale nie konkurują ze sobą.

W 2007 roku e-mailowo naiwnie zapytałem ekonomistę Mateusza Machaja:

 - Proszę mi powiedzieć, co zagraniczne banki robią z zyskiem? (Przepraszam zainteresowanego za opublikowanie odpowiedzi, ale sprawa jest bardzo ważna).

 - Nie wiem co się dzieje z zyskiem takich banków. Trzeba by było zajrzeć dokładnie do ksiąg. Nie znam dokładnych publikacji na ten temat i nigdy się tym za bardzo nie interesowałem. Sadze jednak, że jest to kwestia niezwykle istotna i pewnie warto się w nią wgłębić. Natomiast same banki w dużej mierze funkcjonują jak kartel, ponieważ całym rynkiem steruje NBP.

Proszę Państwa… Wymogi, że nawet bezrobotny musi założyć konto w banku, by otrzymać zasiłek, to też część tego systemu, tej konstrukcji, by pieniądze krążyły wewnątrz systemu bankowego. Dzisiaj się płaci kartą, a pieniądz papierowy i metalowy to według wielu znawców tylko 3,5 proc. wszystkich pieniędzy krążących w obiegu. Przypadkowo tyle, ile wynosi rezerwa obowiązkowa banków w Polsce.

 Kreacja pieniądza na świecie. Duży może więcej

Ale to, czego nie wolno małym bankom centralnym jak NBP, wolno robić wielkim bankom i instytucjom finansowym.

FED czyli osławiony grozą System Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, Europejski Bank Centralny, Bank Anglii czy BoJ (Bank of Japan) – wszystkie te potężne instytucje mogą pożyczać pieniądze rządom bez pośrednictwa - tak jak w Polsce - banków komercyjnych. Co więcej, choć rządy mają w nich udziały, są to de facto banki prywatne. Kiedyś rząd USA miał 20 proc. (podawane są różne dane, np. również 25 proc.) udziałów. Obecnie bardzo trudno znaleźć strukturę własności tego banku.

Paradoksalnie jednak, banki te nie najgorzej współpracują z gospodarkami krajów macierzystych. Rząd amerykański co prawda dostaje spore dywidendy, ale pewnie tak być musi, bo pewnie byłby to koniec tego systemu. Podobno na świecie jest łącznie dziewięć takich prywatnych banków centralnych.  

To, co kontrowersyjne w działaniu FED i całkiem różne od systemu, który działa w Polsce, jest to, że każda emisja dolarów do systemu finansowego jest pożyczką na procent. Jeśli gospodarka się rozwija, równocześnie powiększa się zamożność społeczeństwa, przy jednoczesnej niskiej inflacji, to w obiegu (na rynku) nie może być za mało pieniędzy, bo może to doprowadzić do deflacji, a wiec kryzysu. Każda emisja musi być przemyślana. W Polsce NBP ma odpowiednie wskaźniki i wie ile pieniędzy wydrukować.

Natomiast w USA od tych pieniędzy trzeba zapłacić procent. To jest niemożliwe żeby kiedykolwiek te pieniądze zostały zwrócone. Ich po prostu nie wydrukowano. Nie istnieją. One widnieją właśnie jako koszmarny i groteskowy zarazem dług Ameryki.

Jeśli Barack Obama zasila gospodarkę lub armię amerykańską bilionem dolarów pożyczki, to oni po prostu tam te dolary drukują. Każde wejście w rynek dolara amerykańskiego jest pożyczką. Bardzo prosty to choć irracjonalny mechanizm. Obojętnie na co te pieniądze idą - za każdego wydrukowanego dolara, który opuszcza drukarnię, trzeba zapłacić FED całą sumę + procent. Spłata takiej pożyczki jest kategorycznie niemożliwa do zrealizowania.  

 ***

 Komentarz:

 

Nie bez powodu Amerykanie wpompowali i pompują biliony dolarów w gospodarkę światową. Dlaczego? Bo cały światowy system finansowy opiera się na dolarze. Jest to forma uzależnienia świata. Robią tak nie tylko USA, ale wszystkie państwa, gdzie występuje taki mechanizm (to samo zamierzała robić UE z Euro, ale kłopoty tej waluty to trochę inna historia).

Dlatego nigdy nie zmieni się system wizowy USA. Zespół Rammstein śpiewał: „Wszyscy żyjemy w Ameryce”. Żyjemy w niej o tyle, o ile tej Ameryce jesteśmy potrzebni. Ten system działa jak piramida finansowa. Polska, państwa afrykańskie i inne kraje rozwijające się, są na końcu tego łańcucha pokarmowego.

Ktoś przecież musi na nich pracować. Puste dolary muszą gdzieś nabrać swojej wartości. Wyobraźmy sobie oszusta, który z wydrukowanym w szopie 1000 dolarów przyjeżdża do Afryki. Ludzie będą się zabijać o te pieniądze. Mógłby za nie kupić tam wiele… A przecież to jest zwykły papier. Tubylec odpowie: - Może i zwykły, ale Amerykański!

Skoro świat nie może oddać całej sumy, dolary te ściągane są w produktach: ziemi, ropie naftowej, bogactwach naturalnych. Choćby dlatego nie będzie energetyki wodorowej (tanie technologie są już od dawna), bo ta przyśpieszyłaby kryzys w USA i na całym świecie. Tymczasem by zrobić finansowy porządek na Ziemi, potrzebny jest właśnie taki „remont kapitalny silnika”. Dlatego wielcy tego świata zrobią wszystko, by nie doszło do prawdziwego kryzysu. Wciąż w różne Grecje będą pompować wielkie ilości drukowanych pieniędzy. Prawdopodobne jest, że Tusk o tym wie, dlatego liczy, że może Polskę zadłużać w nieskończoność. Zaznaczam, że w tym miejscu to tylko moja daleka (może niepotrzebna) hipoteza.

Amerykański dług pod koniec 2013 roku przekroczył 17 bilionów dolarów. Mogę się tylko domyślać, że tyle właśnie USA i cały globalny Świat jest winny FED.  Amerykański dług w 2013 znowu zaczął rosnąć w lawinowym tempie. Sądzę, choć może się mylę, że w takiej sytuacji Ameryka jest po prostu „zmuszona” prowadzić kolejne wojny. Dla zysku. Dlatego demokrację Amerykanie zaprowadzają w krajach, gdzie nigdy jej nie będzie i dla których to jest w ogóle nienaturalny system. Takie podboje mogą tam trwać w nieskończoność i oto właśnie chodzi. Przecież wojna to najlepszy interes.

 Zakończenie

W tym miejscu odniosę się do początku tekstu. Polski rząd pożycza z prywatnych zagranicznych banków centralnych (choć nie wprost) właśnie takie drukowane pieniądze, które my będziemy musieli kiedyś oddać z procentem. Choć wydrukowane, mogliśmy za nie jako państwo i obywatele kupować i przejadać różne rzeczy. Ktoś w zamian za nie zaoferował nam swoją pracę (np. telewizor). Kiedyś te pieniądze będziemy musieli oddać. Na szczęście mamy piękne lasy...

Słusznie mnie ktoś zapyta: - ale jak oddać ten procent, przecież to idiotyczne, gadasz bzdury pan! Skoro FED pożycza na procent, to po co to robi, skoro tych pieniędzy nie ma na rynku i nigdy wcześniej nie było. Przecież ich nigdy nie odzyska.

W odpowiedzi powołam się tu na portal CORDIS, na którym pisze, że spośród 43.060  międzynarodowych korporacji 80 proc. z nich należy do 737 firm kontrolujących:http://cordis.europa.eu/news/rcn/34039_pl.html

Jeśli firmy nie mogą oddać pożyczonych wcześniej pieniędzy, to się je w zamian za długi przejmuje (niedawne problemy General Motors w USA i Kanadzie). Tak właśnie powstają wielkie majątki. Lichwa. Teraz rozumiecie?

 

 

KOMENTARZE

  • ----Suchocka / kupiła / na kredyt w Górach Sowich -tereny
    --tak ! tak ! te tereny, na których znajdują się tajemnicze podziemne poniemieckie budowle ,nieznanego do dziś przeznaczenia -KREDYTU udzielił niemiecki / właściciel żydzi / bank -Suchocka nie spłaciła kredytu -BANK PRZEJĄŁ TERENY za długi -Tą metodą przejęto prawie całą Polskę -aha ! jeszcze lasy zostały
  • paranoja
    przez ten mechanizm, im bardziej państwo się rozwija, tym bardziej zadłuża
    stąd największe gospodarki świata są jeszcze bardziej zadłużone niż Polska
  • @Amarant 08:17:24
    --LINKI mieszkają na miejscu :)) -i dużo wiedzą !!
  • Obserwuję zegar długu USA...
    Co 2-3 dni pompowane jest kilkanaście miliardów $ do amerykańskiego systemu.
    Czy jest to efektem szykowania się do wojny?

    http://www.usdebtclock.org/
  • @AnnaP 08:30:11
    Nie rozumiem twojego komentarza ???

    Dlaczego napisałaś, że państwo "im bardziej się rozwija, tym bardziej się zadłuża" ??? W którym momencie wykryłaś tą dziwną i nie istniejącą korelację ???

    Od razu podpowiem, że dodruk pieniądza (co ty prawdopodobnie uznajesz za "zadłuzanie"), NIE MA ŻADNEGO ZWIĄZKU z tzw. "rozwojem".

    Poza tym JAK DEFINIUJESZ "rozwój" ?
  • @Ultima Thule 10:10:08
    wzrost PKB
  • DODRUK PIENIĄDZA ...
    Rozumiem, że w przeciwieństwie większości różnych GŁUPKÓW ekonomicznych ty jesteś (podobnie jak JA) PRZECIWNIEKIEM DODRUKU PIENIĄDZA PRZEZ BC, a nie przeciwnikiem nieistotnego w sumie mechanizmu D-K-D ?

    p.s.: cykl D-K-D oznacza, że Bank Komercyjny (BK) otrzymuje wkłąd depozytowy, następnie udziela na jego podstawie kredytu, po czym kredytobiorca wpłaca kredyt na swoje konto depozytowe. W efekcie pozornie może się wydawać, że "przybyło" pieniędzy. Oczywiście jest to ZŁUDZENIE, które TRYLIARD razy już obaliłem, ale dla pewności chciałbym się upewnić, że nie masz na myśli cyklu D-K-D, tylko PIERWOTNĄ EMISJĘ BANKU CENTRALNEGO ...
  • @AnnaP 10:14:21
    a skąd w takim razie korelacja zadłużenia ze wzrostem PKB ?

    Nie ma żadnego mechanizmu pozwalającego na wydedukowanie takiej korelacji ...

    Ale jeżeli uważasz inaczej, to opisz go tutaj PRECYZYJNIE stosując uznane standardy opisu zdarzeń gospodarczych ...
  • @Ultima Thule 10:30:11
    a jaka jest rola pieniądza?
    pośrednictwo w wymianie dóbr, więcej dóbr na rynku potrzeba więcej pieniędzy
  • @Nathanel 04:05:22
    Coś się Panu pomyliło.

    Niemożliwe, żeby autor tego tekstu publikował u Sakiewicza.

    Co by o "gapolu" nie powiedzieć, to takich bzdur nie publikują.

    pozdrawiam
  • @Ultima Thule 10:24:25
    Cyt -

    " W efekcie pozornie może się wydawać, że "przybyło" pieniędzy. Oczywiście jest to ZŁUDZENIE, które TRYLIARD razy już obaliłem"

    Powinieneś teraz spokojnie poczekać na "Nobla", i oczywiście zażądać poprawienia podręczników akademickich na świecie - czyli usunięcia rozdziałów dotyczących finansów i bankowości i na ich miejsce, zamieszczenia "mundrości" Ultimy.

    Bu ha ha ha.

    Koń by się uśmiał.
  • @AnnaP 10:53:34
    BZDURA !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Jeżeli mielibyśmy stałą ilość pieniądza to rosnąca ilość dóbr powodowałaby SPADEK WARTOŚCI PIENIĄDZA w stosunku do dóbr !!!

    Innymi słowy po 100 latach garnek kosztowąłby jedną milionową grosza zamiast 1 zł !!!

    Otóż zapamiętaj sobie: DOWOLNA ILOŚĆ PIENIĄDZA jest w stanie obsłużyć dowolną ilość dóbr !!!

    JASNE !!!???
  • @nonscolar 11:17:29
    A żebyś się nie zdziwił !!!

    Już od pewnego czasu prowadzę ożywioną korespondencję z komitetem nagrody Nobla !!!

    Właściwie jedynym punktem do uzgodnienia pozostało znalezienie jakiegoś rozwiązania, żeby komitet przyznając mi Nobla nie wyszedł na głupa, że kiedyś przyznawał nagrody KOMPLETNYM IDIOTOM ...
  • @Ultima Thule 10:24:25
    Pejsata "ekonomia" w natarciu :)))

    Dałbyś choć w niedzielę spokój JuTu. Święto dziś mamy...
  • @nonscolar 11:11:52
    "...to takich bzdur nie publikują."

    A może byś tak wyliczył te "bzdury" i oświecił nas?
  • @Ultima Thule 11:31:27
    ile płacą za takie bzdury, potrzebuję motywacji by się z tego nie śmiać
  • @AnnaP 12:14:38
    Ale co jest konkretnie bzdurą?
    Bo chyba nie to, że wzrost produkcji może być dokonany wyłącznie o ile zmniejszy się cenę. Kiedyś telefon komórkowy kosztował średnią pensję, a dzisiaj taki sam telefon można kupić za 200zł.
    Takich produktów jest wiele.
    Dlaczego ich ceny mogły spaść i nie trzeba było tyle dodrukować żeby ludzie mogli je kupować po starych cenach?

    To, że ilość pieniędzy musi wzrastać, bo inaczej nie będzie można sprzedać produktów jest kompletnym nonsensem i nikt z wyrażających takie twierdzenie jeszcze nie pokusił się o wytłumaczenie dlaczego tak uważa.

    Po prostu tak jest bo tak.
  • @imran 12:39:25
    mylisz nasycenie rynku ze wzrostem produkcji wraz ze wzrostem popytu (wzrost demograficzny) na przykład, oj wy pejsaci
  • ---------PRZEJDZMY chociaż dzisiaj NA WYŻSZY POZIOM wibracji
    ------- a co !! odrobina luksusu należy się ::))

    http://kosmita.ofp.pl/
  • @AnnaP 12:49:24
    Ja nic nie mylę.
    Według pejsatych drukarzy, trzeba zwiększać ilość pieniądza wraz ze wzrostem produkcji a nie ze wzrostem demograficznym, więc to Pani niestety coś myli.
  • @All
    https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t1/1972371_267960900039951_1327412263_n.jpg
  • Zydokomunistyczny kon trojanski w konstytucji RPprl
    "Art. 220. Konstytucji RP, który stanowi, że: Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa."- oto, co zydzi poprzez Stolcmana-pseldonim-Kwasniewski zafundowali Polsce. Przeciez nikt madry nie powie, ze to sam TW Alek wymyslil ten artykul 220. To jest dowod, ze my Polacy musimy sie sprezyc, aby ta konstytucje, ten rzad i tego prezydenta skazac i wywalic na smietnik. Czym predzej w imie polskich zasad naszej Ojczyzny.
  • @B.Leks 14:45:01
    To bardzo ważny komentarz.
    pozdrawiam
  • @B.Leks 14:45:01
    Bez tego zapisu deficyt musiałby być o wiele mniejszy.
    Czy nie możecie zrozumieć tego, iż jeżeli mamy ten idiotyczny system rezerwy cząstkowej i emisja np. 10mld powoduje, że banki udzielają kredytów na ok. 100mld realnie i o tyle wzrasta ilość środka płatniczego - depozytów.

    Jeżeli wszystkich pieniędzy wyemitowanych przez Bank Centralny jest ok 100mld, a tzw. bazy monetarnej, czyli depozytów ok 900mld, to taka proporcja będzie się utrzymywać.
    Więc dzisiejszy deficyt wynoszący od 50mld sfinansowany przez emisję zwiększył by ilość pieniędzy o 50%.
    Baza M3 wzrosłaby z 900mld do 1350mld.


    Deficyt w ogóle powinien być zakazany, a jeżeli ma być, to na pewno nie finansowany z emisji.

    To nie ma nic wspólnego z żydami tylko z faktami.
    Stany mogą takie ilości emitować, bo tą emisję eksportują, ale nie Polska.

    Żeby finansować budżet z emisji rezerwa obowiązkowa musiałaby wynosić bliżej 100% a nie 3,5%
  • @B.Leks 14:45:01
    w niepełnego magistra nie wierzysz?? toć to umysł większy nawet od noblisty Bolka.... ;)
    P.S. nie tylko tego prezydenta, i nie tylko ten rząd.. WSZYSCY WON!
  • @imran 15:50:51
    dodruk poszedłby na pokrycie długu wewnętrznego a nie do banków na kredyty, więc nie mieszaj
  • @Talbot 09:36:11
    http://kefir2010.files.wordpress.com/2014/03/ukraina-wojna-proroctwa-przepowiednie1.jpg
  • @AnnaP 16:10:49
    Jakiego długu wewnętrznego?
    Wobec kogo jest ten dług i gdzie by te pieniądze poszły jak nie do banków?

    Jeżeli państwo płaci np. Kowalskiemu budującemu państwową drogę, czy Wiśniewskiemu pracującemu w sferze budżetowej, to nawet gdyby oni dostali to w banknotach do ręki, to i tak wpłaca je na konto w banku.

    A jak się znajdą na koncie w banku to bank udziela kredytu w wysokości 97,5% tego co zostało wpłacone. I tak dalej.

    Jak to sobie inaczej wyobrażasz?
  • @imran 16:24:55
    Deficyt budżetowy to dług wewnętrzny.
    Współczucie, że nie wyobrażasz sobie gdzie mogą iść pieniądze jak nie do banków.
  • Autor.
    dziwne pytanie :

    .." - Proszę mi powiedzieć, co zagraniczne banki robią z zyskiem? (Przepraszam zainteresowanego za opublikowanie odpowiedzi, ale sprawa jest bardzo ważna)."...

    sugerujące jakiś spisek, czy olbrzymią tajemnicę.

    Tymczasem rzeczywiście wystarczy po prostu zajrzeć do raportów rocznych banków, które są spółkami akcyjnymi. Większość wypłaca gros zysku akcjonariuszom w postaci dywidendy. Reszta przeznaczona jest na rozwój, przejęcia itp.

    np.
    http://www.bzwbk.pl/relacje-inwestorskie/akcje-bz-wbk/dywidenda/dywidenda.html

    http://www.pekao.com.pl/informacje_dla_inwestorow/stockexchange/Dywidenda

    http://www.pkobp.pl/grupa-pko-banku-polskiego/relacje-inwestorskie/akcjonariat-i-dywidenda/

    to trójka chyba największych banków na polskim rynku.
  • @AnnaP 16:45:36
    Widzę, że nie masz specjalnie pojęcia o czym piszesz.
    To zostańmy przy tym, że wszystkiemu winni są pejsaci.
  • @prawi co wiec 16:48:02
    tak ,że zamiast kwękolić proponuję zostać akcjonariuszem tych przebrzydłych banksterów i ciągnąć rentę z ich działalności. Dywidenda to tylko część zysków ( porównywalny z zyskiem z lokaty) a dodatkowym zyskiem jest wzrost wartości akcji.
  • @imran 16:54:17
    o czym niby nie mam pojęcia? wystarczy wyjść umysłem poza szablony obecnego systemu i wykorzystać choćby myśl kredytu społecznego
  • @AnnaP 17:13:35
    Trzeba zrozumieć, że w systemie z rezerwą obowiązkową 3,5% nie ma możliwości finansowania tak dużego deficytu przez emisję Banku Centralnego.

    To jest oczywiste i jeżeli ktoś twierdzi, że wprowadzanie takiego zakazu było szkodliwe, to nie wie o czym mówi.

    Szkodliwy jest deficyt, szkodliwy jest system rezerwy cząstkowej, a ten przepis jest akurat prostą konsekwencją tych dwóch szkodliwości.
  • ---------------ALARM !!!!!!!
    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/107003,tusk-chce-przekazac-mienie-zydom
  • @Nathanel 14:23:38
    Odnośnie -

    "Owszem, nie.
    Figuruje jako autor tu: http://www.panstwo.net/
    Nie piszę niesprawdzonych informacji..."

    -----------

    "Ależ łaskawco, ktoś pana oszukał. Zielona bryndza nie istnieje."

    Na podanej przez Pana stronie nie ma nikogo o podanych (a nawet zbliżonych) personaliach.

    Powinien Pan chyba zmienić źródła swoich "sprawdzonych" informacji.

    pozdrawiam

    nonscolar
  • @imran 17:39:09
    przepis można zmieniać dowolnie, zmieniono dla pejsatych
  • @AnnaP 17:13:35
    otóż nie rozumiesz NICZEGO ...

    (jak zresztą większość na tym portalu)

    1. Jeżeli uważasz, że banki same sobie kreują pieniądze, to mam propozycję: załóż bank i "kreuj pieniądze". Powodzenia życzę ...

    2. Opisz mi podstawowe zasady "kredytu społecznego" oraz jego zalety.
    Przeczytałem sporo artykułów o kredycie społecznym. W ŻADNYm nie znalazłem jego DEFINICJI i szczegółowego opisu działania.

    Jeżeli powołujesz się na niego, to Z PEWNOŚCIĄ wiesz o co w nim chodzi.
  • @Ultima Thule 18:20:16
    skomplikowane definicje to metoda pejsatych, a kredyt społeczny to nic innego jak drukowanie pieniądza dla dobra narodu, a nie jako długu
  • @AnnaP 18:31:48
    TZN ??????

    Na czym polega to "drukowanie pieniądza dla dobra narodu" ???

    Załóżmy, że mamy Bank Centralny Narodu (BCN), który "drukuje dla dobra narodu".

    I co robi z tymi pieniędzmi po wydrukowaniu ?

    Komu je daje ?

    Na jakiej podstawie ?

    Jakie krytertia decydują o przyznaniu pieniędzy konkretnym osobom ?

    Jakie są zasady druku ? (tzn. jak dużo BCN może drukować ? Kto o tym decyduje ?)
  • @Ultima Thule 18:51:48
    odsyłam do publikacji nikandera
  • @AnnaP 18:57:57
    W takim razie może w ogóle nie powinnaś się udzielać publicznie, poza oświadczeniami :
    "odsyłam do nikandera".
  • @AnnaP 18:57:57
    Słucham właśnie wykładu pana Lewickiego o tym kredycie.
    Powiem jedno; pejsaci zapewne się śmieją i zacierają ręce, że goje są tacy niegramotni.
    "trzeba wydrukować tyle pieniądza żeby wszystko co społeczeństwo jest w stanie wytworzyć mogło być nabyte"

    Niezrozumienie podstaw ekonomii astronomiczne. Ja się wyłączam z dalszej dyskusji.
    Szkoda mi tylko moich dzieci, bo przyszłość będzie tragiczna. I nic się nie da zrobić skoro jesteśmy za głupi żeby zrozumieć podstawowe rzeczy.
  • @imran 19:37:32
    bój się, bój o przyszłość.. też mi szkoda dzieci patrzących na wiszące truchło ojca :(
    jak chcesz, to sobie przelicz, jaki wpływ na PKB miała by eksterminacja kurwinowców. Według Was, zakłady pogrzebowe miały by prosperitę, ja widzę zyski dużo większe, nie mierzalne w krzesłach i koralikach na bezludnej wyspie..
    P.S.
    podstawy ekonomii straciły sens, po pojawieniu się finansów..
  • @Ultima Thule 18:51:48
    -------- właśnie wlałam płyn -obok mam młotek

    http://www.youtube.com/watch?v=CtRuBKYUx28
  • @prawi co wiec 19:32:44
    z trollami szkoda dyskutować, oszczędzam czas i zdrowie
  • @Nathanel 21:07:07
    Szanowny Panie

    Pomijając fakt, że pan Kałwa obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczzny śnieg, to po wejściu na stronę http://www.panstwo.net/ i Ctrl+F, na stronie nie ma wyrazu, rozpoczynającego się od Romu lub Kałwa.

    Google dają po wyszukaniu jednen wywiad, który Pan RK zamieścił w Nowym Państwie około półtora roku temu.

    I od tego czasu chyba nic, dletego też obawy, iż Pan RK zawlecze zarazę neonową do Sakiewicza są raczej z gatunku przesadzonych.

    pozdrawiam i na tym pozwolę sobie poszukiwania pana RK zakończyć.

    PS. To, czym mnie Pan okrzyknie jest mi zupełnie obojętne.
    Proszę mi uwierzyć.

    Przykro mi to mówić, ale nie należy Pan do ludzi, których opinią bym się przejmował.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031