Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
128 postów 24 komentarze

Superklaster

Romuald Kałwa - Dziennikarz superklaster.pl

Amerykanie to nie nasi bracia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Chuck Noland nie odzywa się normalnie do szkolonej przez siebie sporej grupy ludzi. Wrzeszczy, pokrzykuje, macha rękami. Pogania pracowników niczym kapo w obozie koncentracyjnym.

Początek filmu „Poza Światem” z 2000 r. to nieco natrętna reklama firm kurierskiej, której nazwy nie chce mi się tutaj wymieniać. Tom Hanks gra tu kierownika firmy kurierskiej Chucka Nolanda, który na samym początku urządza szkolenie w moskiewskim oddziale firmy.

 
Chuck Noland nie odzywa się normalnie do szkolonej przez siebie sporej grupy ludzi. Wrzeszczy, pokrzykuje, macha rękami. Pogania pracowników niczym kapo w obozie koncentracyjnym. Sami Rosjanie przedstawienie są tu stereotypowo. Przecież to Słowianie, czyli na wpółdzicy ludzie, którzy śpiewają w biały dzień na ulicach w centrum miasta. Mają brody i krzaczaste brwi. Przedstawieni są niby sympatycznie, ale sterotypowo, jako niecywilizowani ludzie, których trzeba poganiać krzykiem niby poganiacz pejczem na budowie egipskiej piramidy 5.000 lat temu.
 
Dla rosyjskiego chłopca dostarczającego przesyłkę „premią” jest m.in. baton snickers, bo wiadomo, baton tej marki to rarytas o którym nie śniło się moskiewskim filozofom.
 
Obraz Słowian jako niecywilizowanej hołoty w amerykańskich filmach przedstawiany jest stereotypowo od wielu lat. Wyjątkiem są tu filmy Clinta Eastwooda, który pokazywał Polaków jako ludzi szlachetnych, religijnych i walecznych, np. w filmie „Żółtodziób” z 1990 r, grający policjanta Nicka Pulovskiego, który ściga gangstera niemieckiego pochodzenia.
 
Ale film „15 minut” Johna Herzwelda z 2001 r. przedstawia Słowian jako niebezpieczną dzicz, której nie powinno się puszczać do tego kraju.
 
Powróćmy do rzeczywistości. Prawie każdy kto pracował w oddziale zagranicznej firmy spotkał się z pogardliwym zachowaniem zachodnich szefów wobec „miejscowych”. Pamiętam jak w firmie pośredniczącej pracę w Niemczech i Holandii, „trener” (powinno być treser) dzwoniąc do holenderskiego oddziału firmy, śmiał się w swoim języku z nas - polskich pracowników, twierdząc, że „ci ludzie maja tyle zapału, a robią za śmiesznie niskie pieniądze”. Nie wiedział, że jedna ze stałych pracownic trochę rozumiała po holendersku.
 
Rzecz działa się w Opolu, w firmie, której nazwa jest lustrzanie podobna do znanego polskiego kabaretu szczególnie popularnego na początku lat 90-tych.
 
Powtórzę to co pisałem już kiedyś, a co będzie trudne do zaakceptowania dla Polaków, dla których USA jest druga ojczyzną:
 
Amerykanie to nie nasi bracia
 
Amerykanie pogardzają Polakami, i wszystkimi Słowianami. Pisał już o tym Waldemar Łysiak w jakiejś swojej podróżniczej książce z lat 70-tych. Nie pamiętam tytułu. Gdy przeczytałem o tym (prawie 20 lat temu), byłem w szoku. Mniej więcej brzmiało to tak, że dla Amerykanów (m.in. wymienionego w książce amerykańskiego generała) jesteśmy „najgorszym ścierwem jakie chodzi po ziemi”.
 
Jak to, my Polacy, którzy jako mesjasz narodów daliśmy taką daninę krwi, nie poruszyliśmy serc i dusz świata? Czyżby wysyłanie kwiatu polskiej młodzieży z kijami i siekierami zamiast broni przeciwko Niemcom podczas powstania w 1944 roku w Warszawie, poszło na marne?
 
Amerykanie, ojcowie europejskich totalitaryzmów
 
Ponad wszelka wątpliwość wiemy dziś jedno: Amerykanie (bankowcy, politycy) wspierali rozwój bolszewizmu i nazizmu. Z całą stanowczością można twierdzić, że bez nich nie byłoby komunistycznej rewolucji i II wojny światowej: holocaustu, palonych wsi na Kielecczyźnie, a w konsekwencji zrównania z ziemią Warszawy.
 
Jeśli ktoś nie wierzy w amerykańskie finansowanie totalitaryzmów, niech zainteresuje się filmem Grzegorza Brauna „Transformacja”, gdzie te konszachty są wprost nagrane i zaprezentowane. Niech zapyta prezydentów Bushów, co robił ich ojciec i dziadek Prescott Bush przed i w czasie II wojny światowej – komu, kiedy i na co jako bankier udzielał kredytów. Źródeł jest wiele. Jak ktoś chce, niech sobie poszuka.
 
Książki Antonego C. Suttona: „Wall Street and the Rise of Hitler”, „Wall Street and the Bolshevik Revolution”- chyba jeszcze wciąż nie przetłumaczona na język polski (może ktoś to przetłumaczy społecznie, bo książka jest dostępna za darmo w Internecie), ale przetłumaczono „Źródła finansowe nazimu i komuznizmu” – autor: Pierre de Villemarest.
 
Amerykanie, banderowcy i nazistowscy mordercy
 
Ochrona i wykorzystywanie banderowców w operacji „Aerodynamic” – morderców Polaków, Żydów, ale i wielu prawych Ukraińców, zdrada Polski w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, a później zdrada ekonomiczna w 1989 roku, (o której mówili prof. Witold Kieżun czy Stanisław Tymiński (i nie tylko oni, ale świetnie to pokazali „od środka”) poprzez „nasłanie” na Polskę międzynarodowych spekulantów – wszystko jest dziełem Stanów Zjednoczonych.
 
Amerykanie wykorzystywali nazistów i ich badania (na Żydach, Polakach i Rosjanach) przeprowadzane w Auschwitz przez dewianta Mengele. W polskim Internecie można kupić maszyny marki „Mengele” należącej do rodziny doktora. Firma zmieniła nazwę na „Lelly”. W Polsce sprzedaje się sporo ich produktów.
 
Jak nisko upadli Polacy, skoro firma Hugo Boss, projektująca mundury SS, ma swoje siedziby w Polsce. Tak samo Siemens (wykorzystujący pracę pracowników przymusowych w obozach), czy Deutsche Bank, który finansował budowę obozów koncentracyjnych.
 
Zbrodniarz Werner Von Braun, członek SS, twórca rakiet atakujących Londyn i współtwórca amerykańskiego programu kosmicznego, do dziś jest bohaterem Ameryki, choć własnymi rękami zabił ponad 200 osób!
 
Podobno oficerowi SS wystarczyło kilka kg złotych zębów zrabowanych w obozach, by wykupić się z rąk Anglików lub Amerykanów. Tymczasem sowieci od razu dawali takiemu kulę w łeb, choć złoto i tak zabierali. Jednakże Moskwa również korzystała z badań nazistowskich zbrodniarzy. Obóz Auschwitz pod nadzorem NKWD działał do 1948 roku!
 
Tyle dla amerykanów znaczy polskie cierpienie. Nie mają, i nie będą mieli do nasz szacunku. Nasze życie się dla nich nie liczy. Tymczasem Polacy negocjują umowę TTIP, która pozwali na sterowanie naszą gospodarką, prawem, żywnością genetycznie modyfikowaną...
 
Tym samym pozwalamy na powolne zabijanie polskich dzieci.
 
 
 
   
 

KOMENTARZE

  • A kim są Amerykanie?
    Czy tu chodzi o Apaczów?
    A co z Polonusami w USA?
    Czy naszymi braćmi są Ukraińcy?
    A może żydzi z ZSRR?
  • Jeśli chodzi o książkę Łysiaka
    to prawdopodobnie chodzi o "Asfaltowy saloon", bardzo dobra pozycja dla młodzieży.
  • POZNCIE PRAWDE A PRAWD WAS OSWOBOZDZI
    A Gdy jeszcze przemawial do tlumow ,oto Jego Matka i bracia staneli na dworze i chcieli z Nim mowic ,ktos rzekl do Niego .Oto twoja matka i twoi bracia stoja na dworze i chca mowic z Toba.Lecz on odpowiedzil temu ktory mu to oznajmil .Kturz jest moja matka i ktorzy sa mimi bracmi. I wyciagnowszy reke ku swoim ucznia rzekl.Oto moja matka i, moi bracia. Bo kto peln wole Ojca mojego ktory jest w niebie ten jest mi bratemi siostra i matka.
    ............................................................
    Niewatpliwie wiekszosc amerykanow nie chodzi drogami prawdy odrzucili oni w swym postepowaniu oredzie dobrej nowiny i stali sie siewcami wojny. ich rece sa pelne krwi [izajasz1-15]
    niemniej tak jak w kazdym narodzie sa tam tez ci ktorzy Boze prawa maja w swej swiadomosci I z tego panstwa tez wyjda ci ktorzy szanuja prawa JAHWE. i oni tez zekna ,,,Chodzcie wstapmy na Góre JAHWE do swityni Boga Jakuba. Niech nas nauczy swych drog bysmy kroczyli jego sciezkami. [Za Biblia Tysiaclecia wydanie II poprawione ze slowem wstepnym Kardynala Wyszynskiego]
  • @Zawisza Niebieski 17:41:31
    Chyba tak!
  • @Talbot 17:28:50
    Powiedz mi ,kto twój brat/siostra, a powiem ci kim jesteś.
    Kiełbasiana emigracja.
    https://pp.vk.me/c626325/v626325163/49593/JbLBEfUE9tE.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325013/46207/Y37o6zDwuP8.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325307/49edd/Jy_ZLTnvzyw.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325704/5b42d/C6qAJHTqyfI.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325132/4e5e2/MQL0Psw8CyQ.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325893/4f52e/86744cGscho.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325231/42789/uLGcG6S5FNM.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325464/50b73/c2yDBd_Ee-g.jpg
    https://pp.vk.me/c626325/v626325092/47cca/-oNoaIucWXI.jpg
  • Ja tam zadnych kompleksow W USA nie mam.Trzeba ludzi trzymac na
    odleglosc kija bejsbolowego i to wszystko.Czy to sa Amerykanie, Murzyni, Meksykanie, obojetne kto.A jak sie komus nie wiedzie to trzeba samemu sobie poradzic i na nikogo nie liczyc.Jak w pracy czlowieka nie szanuja, zle placa, to trzeba prace zmienic na lepsza albo wlasny interes otworzyc.
    Z innej beczki:
    W USA zaczyna sie odczuwac "Trump effect".Moja corka jest wlascicielem firmy kladacej asfalt po parkingach, podjazdach do garazy.Sezon zaczyna sie zwykle gdy grunt obeschnie tzn w maju.Wtedy tez zaczynaja ludzie dzwonic za wycenami.Jak nigdy przedtem ludzie zaczeli dzwonic w styczniu.Corka ma juz 10 zamowien.
  • SPEKTAKULARNE OSIAGNIECIE T ECHNOLOGICZNE LUDZKOSCI -ew amerykanske
    Piotr Bein’s blog = blog Piotra Beina
    09/01/2017
    Największa katastrofa nuklearna, Fukuszima stan na 2016
    Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 10:17
    Największa katastrofa nuklearna, Fukuszima stan na 2016, dokładka do jednego z największych genocydów w historii ludzkości

    Suma Fukuszim i prób atomowych: Uczeni: ponad 120 mln przypadków raka i ponad 60 mln zgonów przez opady radioaktywne, nie licząc poronień i martwych porodów — Profesor: “Straszne… To zbrodnia wojenna znacznie większa swą skalą niż jakakolwiek inna w historii ludzkości” (VIDEO) [Nie całkiem tak: np. zbrodnie wojenne dżihadu wymordowały od VII w. ok. 300 mln chrześcijan, a ilu z in. grup religijnych wzdłuż międzykontynentalnych tras dżihadu? Za to tempo genocydu nuklearnego jest wśród rekordowych ludobójstw w historii ludzkości: ż-wojny “z terrorem” zabijają średnio milion ludzi na rok (w samym Iraku ponad 6 mln ofiar cywilnych od 1990), przeważnie muzułmanów. Rozdmuchane przez ż-media “6 mln” ofiar Szoa blednie przy tym… — pb]

    [Poniższe z witryny amerykańskiej, wypada ekstrapolować dla całej Półkuli Płn. Na moich blogach, niezależni atomiści (niektórzy wyłącznie u mnie, jako prześladowani przez ż-sitwę atomową) orzekli stopienie 3 reaktorów i przewidzieli ostry wzrost zachorowalności i umieralności po 5 latach już w 1-ych tygodniach katastrofy Fuku. Pocałujcie mnie więc w de, niedoszli “krytycy” Beina z tamtych czasów, yntylygenci jak ż-atomista Dr Marek Głogoczowski. — PB]

    Stan wyjątkowy w siłowni Fukuszima I po silnym trzęsieniu — Ewakuacja pracowników Fukuszima II po uderzeniu tsunami — Nakaz publice “Natychmiast uciekać” — “Systemy chłodzenia reaktora ZAWIODŁY… Obawy o wyciek odpadów nuklearnych” (VIDEOS)

    Alert: Tajfuny uszkodziły “ścianki lodowe” wokół reaktorów Fuku — Wysoce radioaktywna ciecz wpływa do Pacyfiku — Expert: “Plan zablokowania wody gruntowej nieudał się” (VIDEO)
    TV: “Astronomiczne ilości radiacji” w śródmieściu Tokio tuż przy budynkach rządowych — ‘Przerażające’ poziomy radiacji w miejscach zabaw dzieci w prefekturze Fukuszima, ‘skrajne poziomy’ na terenach rolniczych — Expert nuklearny zszokowany, zmartwiony pomiarami (VIDEO)
    Fotoreporter wśliznął się do Fuku: “czuję wrażenie palenia w oczach i gęsty odór chemiczny… Natychmiast odjechaliśmy” — Po-akpokaliptyczny świat “niemal zupełnie bez życia” (PICS & VIDEO)
    “Na wybrzeżu Pacyfiku w Kanadzie wymierają małże… ich ciała napuchnięte od raka” — Bezprecedensowe mutacje przenoszą raka między gatunkami jak wirusa — Uczeni: “To więcej niż niespodziewane” (VIDEO)Wysoce radioaktywne “szkło” spadło jak deszcz na Tokio — Paliwo Fuku zawiera 500 tysięcy milionów Bq/kg — “Znamienne skutki na zdrowie” — Uczeni: Ti zmienia znaczenie pojęcia katastrofa… Niezwykle doniosłe… Nasze idee o związku ze zdrowiem powinny ulec zmianie… Nie dyskutować w soc-mediach
    Oficjele przyznają się do tuszowania śmiercionośnego stopienia rdzeni reaktorów Fukuszimy: “Nuklearna katastrofa bez precedensu… najgorsza z możliwych” — “Niewybaczalne naruszenie zaufania” (VIDEO)
    Zwyżka zgonów wśród marynarzy USA po napromieniowaniu z Fuku, ponad 400 z nich cierpi na poważne choroby — B. premier Japonii załamuje się płacząc: “Tego nie wolno już ignorować… Liczba chorych rośnie, mają coraz gorsze objawy” (VIDEOS)
    TV: “Zaiste niepokojące” odkrycie w Fuku… problem “o wiele większy niż myślano” — Szef: 600 t paliwa nuklearnego stopiło się, nie można go znaleźć — Wysoki urzędnik: “Nikt napowdę nie wie, gdzie się podziało paliwo” — “Niekontrolowane rozszczepianie jądrowe” trwa pod obiektem (VIDEO)
    Szpital: Radiacja z Fukuszimy może robić dziury w mózgu — Sprowadzono wojsko, by ukryć prawdziwe poziomy radiacji — Experci: Oficjele tuszują okropne skutki… wykryto większą zachorowalność na raka — Publika cierpi na choroby związane z radiacją (VIDEO)
    Expert: Miliardy kawałków paliwa z Fuku roznisosło praktycznie wszędzie — “Naprawdę przerażające… skoro jest tam cez, jest i pluton” — W bombie A jest pół kg uranu… W Fuku były setki ton — TV: znajduje się “obfite ilości” plutonu (VIDEO)
    Expert: Największe ilości radiacji opadły na zach. wybrzeże USA i Pacyfik — “Czemu USA nie skarży się?”… Oficjele są zbrodniarzami, chcą zatuszować — Publika musi wiedzieć: będzie jeszcze więcej radiacji… “Ludzie muszą znać skutki napromieniowania”
    Stopione paliwo w Fuku przepaliło beton i dostało się do wód gruntowych — “Nikt nie wie, jak głęboko wtopiły się te 3 rdzenie reaktorów… ani gdzie są” (AUDIO)
    Utajnianie ogromnej eksplozji w reaktorze nr 3 na paliwo plutonowe? Rząd USA: najgorsze przewidywania prawdopodobnie realką… Cały rdzeń reaktora poszło w otoczenie — Experci: wybuch nie był wskutek wodoru — “Wyrzucenie rozdrobnionego paliwa… Zawirowania sugerują wybuch pary” (PHOTO)
    Zamrożony grunt może zniszczyć reaktory w Fukuszimie, zmienić obiekt w trzęsawisko — Trza mrozić przez 200 lat (VIDEO)
    TV: Ameryka Płn. zagrożona radiacją, jeśli Fuku nieprzestanie emitować — Życie morskie nagle wymarło na wsch. wybrzeżu Pacyfiku po katastrofie w 2011… To dziwne zjawisko zauważył cały świat — “Fatalnie wysokie” ilości materiałów radioaktywnych dostały się do oceanu… poważne emisje trwają nieprzerwanie (VIDEO)
    Zdechłe życie morskie zaśmieca plaże Kalifornii… Alarmujące zjawisko” — “Cmentarzysko życia wyrzuconego na brzeg przez fale” — “Przybywają wygłodzone stworzenia morskie” — Experci: naprawdę zaczynamy martwić się… Stworzenia pokryte ranami… Przyłumiony wzrost… Słabe systemy immunologiczne VIDEOS)
    Mnóstwo wyolbrzymień roślinnych w prefekturze Fukuszima (PHOTOS & VIDEO)

    https://piotrbein.wordpress.com/2017/01/09/najwieksza-katastrofa-nuklearna-fukuszima-stan-na-2016/
  • @jan 21:13:31
    Jak wielka walka była z katastrofą w Czernobylu a i trwa do dziś,
    film na ten temat, naprawdę warto obejrzeć.
    http://www.cda.pl/video/9656371b
  • @lorenco 00:53:53
    Energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna................... :)
  • @staszek kieliszek 02:26:28
    Oglądałem w eng NHK relacje,
    Fuku NIE zniszczyło trzęsienie (większe niż była projektowana) TYLKO tsunami, które zabiło zasilanie awaryjne z generatorów Diesla...
  • @laurentp 02:52:47
    To znaczy:Energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna, energia atomowa jest bezpieczna................... :)
  • A puki co ludzie nikczemni -czytaj szczepionkowe lobby maja sie dobrze
    Czy Trump uratuje Amerykę przed biologiczną zagładą?
    Posted on Styczeń 27th, 2017 in Artykuł Gościnny, Zdrowie

    Donald Trump

    Już dwie generacje młodych Amerykanów są poważnie zdegenerowane i chronicznie chore począwszy od pierwszych tygodni życia.

    Są to ofiary toksycznych, ludobójczych i bezużytecznych szczepień, które pod przymusem lub wręcz terrorem politycy oraz medyczni urzędnicy wmuszają dzieciom od pierwszych godzin życia.

    Jeśli obecna, w zawrotnym tempie nasilająca się epidemia autyzmu w USA nie zostanie zatrzymana,

    szacuje się, że za 20 lat ok. 80% chłopców będzie chorych na autyzm.

    I to oznacza koniec znanej nam cywilizacji.

    Już dziś w USA brakuje normalnych mężczyzn do wykonywania zawodów elektryków, hydraulików, mechaników, pilotów, techników, żołnierzy oraz innych typowo męskich profesji.

    Wybór Trumpa na prezydenta USA ma kardynalne znaczenie dla ratowania młodych generacji, bowiem jest to jedyny polityk, który otwarcie mówi, że chce zastopować epidemię autyzmu.

    Będąc ojcem okaleczonego szczepieniami, autystycznego syna, Trump doskonale rozumie, jak wielkim zagrożeniem dla rozwoju dzieci są współczesne toksyczne szczepionki i przeładowane programy szczepień.

    Jeszcze przy oficjalnym zaprzysiężeniem na prezydenta, Trump powołał „Vaccine Safety panel”, na czele którego będzie stał Robert Kennedy Jr, znany prawnik ochrony środowiska, syn zamordowanego przed laty senatora Roberta Kennedyego. Zadaniem tej grupy będzie zbadanie bezpieczeństwa szczepień oraz ujawnienie korupcji, fałszowania wyników badań oraz mengelowskich eksperymentów i oszustw szczepiennych na wielką skalę, jakie miały miejsce w CDC, których ofiarami są miliony trwale okaleczonych lub zabitych dzieci.

    Kilkudziesięciu uczciwych naukowców z CDC ujawniło te przestępstwa. Ma to kluczowe znaczenie dla radykalnej zmiany programu szczepień i ratowania młodych pokoleń.

    Jak można było oczekiwać, winni szczepiennych zbrodni (kartele farmaceutyczne, urzędnicy medyczni, politycy, lekarze, dziennikarze) natychmiast zaatakowali Trumpa za powołanie tego panelu. Jak diabeł święconej wody boją się oni ujawnienia prawdy, że szczepienia są groźne i nieskuteczne w ochronie przed chorobami.

    Boją się przeprowadzenia rzetelnego, niezależnego kontrolowanego badania, które porówna zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych, bo przecież, gdyby byli pewni, że szczepienia są bezpieczne, sami prosiliby o takie badania.

    Wcześniej korporacyjni fanatycy szczepień blokowali wszelkie badania tego typu i publikacje w pismach naukowych oraz mediach.

    Jeśli Trumpowi uda się zatrzymać obecną epidemię autyzmu, z całą pewnością zostanie uznany

    za jednego z najwybitniejszych prezydentów USA, który uratował naród od biologicznej zagłady.

    A tymczasem, w oczekiwaniu na antyszczepienną rewolucję w USA, polski rząd nasila szczepienny terror wobec polskich dzieci, wprowadzając kolejne groźne obowiązkowe szczepienia.

    Prawdopodobnie wynika to z rosnącej presji karteli farmaceutycznych na rząd, który nie potrafi lub nie chce bronić swych obywateli przed szczepiennymi okaleczeniami lub ludobójstwem.

    Z rozrzewnieniem i wielkim uznaniem wspominam tu panią Ewę Kopacz, byłą minister zdrowia, która w 2009 r. uratowała Polaków przed zabójczymi szczepieniami na „świńską grypę”.

    Trzeba oczekiwać, że zanim obecne ludobójcze programy szczepień zostaną obalone lub zreformowane, naciski ze strony karteli farmacji będą się nasilać, bo tracąc rynki zbytu w krajach bogatych, będą coraz agresywniej atakować kraje politycznie słabe, takie jak Polska.

    Nie ma obecnie w rządzie żadnego polityka, który wziąłby w opiekę polskie dzieci, więc rodzice muszą stać się bojownikami walczącymi o ich zdrowie i życie. Rodzice nie mogą się poddawać żadnej presji ze strony lekarzy, MZ, Sanepidu, czy mediów i godzić się na szczepienia, których nie chcą i których się obawiają.

    Wierzę, że wkrótce programy szczepień i same szczepionki ulegną radykalnym zmianom, i że niedługo będziemy patrzyć na masowe szczepienia, jak na błędy lub zbrodnie medyczne, podobne do popularnego w ubiegłych wiekach upuszczania brudnym kozikiem krwi.

    Prof. Maria Dorota Majewska

    źródło: wolna-polska.pl
  • @lorenco
    Po Czarnbylu podjeto olbrzymie dzialania majace na celu zminimalizowanie skutkow katastrofy[sama katostrofa to najprawdopodobniej akt dywersji w celu oslabienia bloku wschodniego] . W przypadku Japoni wiele wskazuje ze Japonia jest BEZRADNA wobec tego problemu,to przekracza jej mozliwosc przeciwdzialania pozatym w czarnobylu bylo duzo slabo wzbogacnego uranu w Fukoszimie paliwo ,,mox,, bylo z odzysku i ma duzo plutonu co czyni fukoszime kilka razy jak nie kilkanascie wiekszym zagrozeniem niz czarnobyl- na dzis niema mozliwosci techniczej by to opanowac.[ o ile informacje jakie docieraja sa prawdziwe] patrz tez exignorant .blog
  • SLEPI PROWADZA SLEPYCH
    ze strony exignorant.blog
    Dlaczego upadek jest nieuchronny
    Opublikowano Listopad 1, 2016 by exignorant

    new-scientistAutor: Deborah MacKenzie (wersja oryginalna)

    2 kwietnia 2008

    Każda cywilizacja w dziejach upadła. Dlaczego z naszą miałoby być inaczej?

    Thomas Homer-Dixon wątpi, byśmy byli w stanie całkowicie powstrzymać ten proces. Zwraca uwagę na „tektoniczne” naciski, które wyprowadzą nasz sztywny, ściśle zintegrowany system poza zakres warunków, do których jest coraz precyzyjniej dostrojony. Należy do nich wzrost populacji, pogłębiająca się przepaść między bogatymi i biednymi, finansowa niestabilność, proliferacja broni, znikające lasy, nadmierne połowy ryb i zmiana klimatu. Stosując nowe, złożone rozwiązania, zderzamy się z problemem malejących korzyści [przychodów] – w chwili, gdy wyczerpaniu ulegają tanie w eksploatacji surowce i energia.

    Stawka jest wysoka. Z historii wiemy, że upadek zawsze przynosi redukcję populacji. „Dzisiejszy poziom zaludnienia zależy od paliw kopalnych i rolnictwa przemysłowego,” mówi Joseph Tainter. „Bez nich nastąpiłoby jego zmniejszenie, które jest zbyt koszmarne, by je kontemplować.”

    Kilkoro badaczy formułuje podobne ostrzeżenia od wielu lat. Niepokoi fakt, iż ostatnie odkrycia z zakresu teorii złożoności przyznają im rację. Gdy społeczeństwo przekroczy pewien pułap złożoności, staje się coraz bardziej kruche. W końcu dociera do punktu, w którym nawet stosunkowo niewielkie zaburzenie może doprowadzić do jego rozpadu.

    Zdaniem niektórych znajdujemy się w tym punkcie i nadszedł czas, by pomyśleć o zarządzaniu upadkiem.

    Degradowanie środowiska

    Historia nie jest po naszej stronie. Wystarczy pomyśleć o Sumerach, starożytnym Egipcie i Majach. W swoim bestsellerze z 2005 roku pt. „Upadek” (tyt. org. „Collapse”) Jared Diamond z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles jako przyczynę upadku minionych cywilizacji wskazał degradację środowiska i ostrzegł, że jeśli nie zaprzestaniemy wyniszczania środowiskowych systemów, które podtrzymują życie, spotka nas najpewniej ten sam los.

    Lester Brown z Earth Policy Institute w Waszyngtonie zgadza się z tą tezą. Od dawna nawołuje rządy do poszanowania kluczowych zasobów środowiska.

    Inni uważają, że problemy cywilizacji sięgają głębiej. Od chwili naszego osiedlenia się, czyli „przez ostatnie 10.000 lat, rozwiązywanie problemów przyniosło wzrost złożoności społeczeństw ludzkich”, przypomina Joseph Tainter, archeolog z Uniwersytetu w Utah, autor książki z 1988 roku pt. „Upadek złożonych społeczeństw” (tyt. org. „The Collapse of Complex Societies”).

    Jeżeli nieregularne opady deszczu wywołują nieurodzaj, kopiesz kanały do irygacji. Kiedy wypełnia je muł, organizujesz ekipę do pogłębiania. Gdy większe plony podnoszą liczebność populacji, budujesz kolejne kanały. Kiedy jest ich zbyt wiele, by dokonywać napraw doraźnych, powołujesz biurokrację zarządzającą i opodatkowujesz ludzi, by za nią zapłacić. Gdy podwładni się skarżą, wymyślasz inspektorów podatkowych i system rejestracji wpłaconych kwot. Sumerowie to wiedzieli.

    Malejące korzyści

    Jednak ma to swoją cenę. Każda dodatkowa warstwa organizacji narzuca koszty pod względem zużycia energii – wspólnej waluty wszystkich ludzkich wysiłków – od budowania kanałów po edukację skrybów. Tainter zdał sobie sprawę, że zwiększająca się złożoność zmniejsza korzyści. Ilość dodatkowego pożywienia, które uzyskuje się dzięki każdej dodatkowej godzinie pracy – lub dżulowi energii zainwestowanej w uprawiany hektar – maleje wraz ze zwiększaniem inwestycji. To samo dzieje się obecnie z topniejącą liczbą patentów, jaka przypada na dolara zainwestowanego w badania pochłaniające coraz więcej inwestycji. „Prawo malejących korzyści występuje wszędzie,” dodaje Tainter.

    Aby utrzymać wzrost, społeczeństwa muszą rozwiązywać piętrzące się problemy. Każdy rozwiązany problem pomnaża złożoność. Sukces generuje większą populację, więcej specjalizacji, więcej zasobów do zarządzania, więcej informacji do opanowania – i ostatecznie mniej korzyści z wydanych funduszy.

    W końcu, wyjaśnia Tainter, zostaje przekroczony punkt, w którym cała energia i dostępne dla społeczeństwa surowce przeznaczane są jedynie do utrzymania dotychczasowego poziomu złożoności. Uderzenie zmiany klimatu lub „barbarzyńców” wystarczy, by nadwyrężone instytucje załamały się, a porządek publiczny upadł. Po czym wyłania się mniej skomplikowane społeczeństwo, zorganizowane na mniejszą skalę; względnie przejęte przez inną grupę.

    Tainter postrzega malejące przychody jako główną przyczynę upadku wszystkich starożytnych cywilizacji, od wczesnych chińskich dynastii po Mykenę, greckie państwo-miasto. Cywilizacje te opierały się na energii słonecznej – pozyskiwanej z żywności, pasz i drewna – oraz wietrze. Kiedy zderzyły się z granicami, wszystko uległo dezintegracji.

    Nieuchronny proces

    Megamiasto nocą.

    Zachodnia cywilizacja przemysłowa stała się większa i bardziej złożona niż którakolwiek przed nią ze względu na użycie nowych źródeł energii, w szczególności węgla i ropy, których dostępność jest ograniczona. Pojawia się coraz więcej oznak malejących korzyści: ilość energii wymaganej, by uzyskać każdy nowy dżul nafty stale rośnie i chociaż nadal korzystamy ze zwyżki światowej produkcji żywności, niezbędne są nieustające innowacje, aby poradzić sobie z destrukcją środowiska i ewoluującymi szkodnikami i chorobami – przyrost plonów na jednostkę inwestycji w innowacje kurczy się.

    Czy Tainter ma słuszność? Analiza złożonych systemów sprawiła, że Yaneer Bar-Yam, dyrektor Instytutu Złożonych Systemów w Cambridge (Massachusetts), doszedł do tego samego wniosku, co studiujący historię Tainter. Organizacje społeczne stają się coraz bardziej skomplikowane, ponieważ muszą sobie radzić zarówno z problemami ochrony środowiska, jak i wyzwaniami ze strony społeczeństw sąsiednich, których złożoność odnotowuje podobny wzrost. Prowadzi to do zasadniczej zmiany w sposobie organizacji społeczeństwa, konkluduje Bar-Yam.

    „Ażeby utrzymać hierarchię, struktura zarządzania nie może być mniej złożona niż kontrolowany przez nią system,” zauważa badacz. Postępujący rozrost złożoności społeczeństwa dodaje kolejne warstwy zarządzania, ale ostatecznie w ramach każdej hierarchii pojedyncza osoba musi pojąć całokształt, a to z czasem zaczyna być niemożliwe.

    Powiększająca się sieć powiązań

    Zdaniem Thomasa Homer-Dixona, politologa z Uniwersytetu w Toronto i autora książki z 2006 roku pt. „Do góry nogami” (tyt. org. „The Upside Down”), sytuacja do prostych nie należy. „Początkowo powiązania i różnorodność pomagają: jeśli jedna wioska doświadcza nieurodzaju, swoją żywność może pozyskać z innej wsi, gdzie zbiory były udane.”

    Jednakże w miarę postępującej multiplikacji powiązań, systemy sieciowe stają się coraz mocniej ze sobą sprzężone. Oznacza to, iż skutki awarii podobnie mogą się mnożyć: im bardziej obie wsie polegają na sobie nawzajem, tym bardziej ucierpią, gdy jedną z nich spotka niepowodzenie. „Złożoność pod pewnymi względami wzmaga kruchość,” zauważa Bar-Yam. „Fakt ten nie jest powszechnie rozumiany.”

    Powodem jest to, że mocniej splecione ze sobą sieci zamiast absorbować wstrząsy, zaczynają je przenosić. „Skomplikowane sieci, które ściśle nas ze sobą integrują – i przesyłają ludzi, materiały, informacje, pieniądze i energię – potęgują i przekazują każdy wstrząs,” tłumaczy Homer-Dixon. „Krach finansowy, atak terrorystyczny czy epidemia transferują niemal natychmiastowe efekty destabilizujące z jednej części świata do drugiej.”

    Na przykład w 2003 znaczne obszary Ameryki Północnej i Europy utraciły zasilanie, gdy zawiodły pozornie nieistotne węzły w ich sieciach elektroenergetycznych. Natomiast w sezonie bieżącym [2008] Chiny ogarnęło podobne zaciemnienie, gdy obfite opady śniegu uszkodziły linie przesyłowe. Zespolone ze sobą sieci mają potencjał, by rozprzestrzeniać awarie wśród kluczowych przemysłów, ostrzega Charles Perrow z Uniwersytetu w Yale, czołowy autorytet w dziedzinie wypadków industrialnych i katastrof.

    Zapaść kredytowa

    Zdaniem Perrowa wzajemne powiązania w globalnym systemie produkcyjnym znajdują się już na etapie, w którym „załamanie miejscowe coraz częściej inicjuje załamanie ogólne”. Jest to prawdą szczególnie w odniesieniu do systemów finansowych świata, gdzie współzależność jest wyjątkowo wysoka. „Mamy kryzys zadłużenia z udziałem największego gracza, Stanów Zjednoczonych. Konsekwencje mogą być ogromne.”

    „Społeczeństwo zintegrowane zachowuje się jak wielokomórkowy organizm,” podkreśla Bar-Yam, „losowa szkoda przypomina odcięcie kawałka owcy.” Przetrwanie zwierzęcia zależy od utraconego fragmentu ciała. I choć mamy niemalże pewność, że dane części są owcy niezbędne, to nie jest jasne – a może być nawet nieprzewidywalne – które składowe naszej ściśle połączonej cywilizacji są krytyczne; uświadomienie może nadejść zbyt późno.

    „Kiedy przeprowadzamy analizę, prawie każda część ma krytyczne znaczenie, gdy jej ubytek jest dostatecznie duży,” objaśnia Bar-Yam. „Teraz, kiedy jesteśmy w stanie zadawać bardziej wyrafinowane pytania dotyczące takich systemów, odkrywamy, iż mogą być bardzo wrażliwe na wstrząsy. Znaczy to, że cywilizacja jest bardzo krucha.”

    Zintegrowany system

    Naukowcy reprezentujący inne dziedziny również ostrzegają, że złożone systemy podatne są na upadek. Podobne idee wyłoniły się z badań nad naturalnymi cyklami w ekosystemach. Analizy te bazują na pracach ekologa Buzza Hollinga z Uniwersytetu Florydy. Niektóre ekosystemy rozbudowują swoją złożoność wraz z upływem czasu: kiedy skrawek nowego lasu rośnie i dojrzewa, gatunki o wąskiej specjalizacji mogą zastąpić gatunki niewyspecjalizowane. Biomasa powiększa się, a drzewa, chrząszcze i bakterie tworzą coraz mniej elastyczny, mocniej zintegrowany system.

    „System ten staje się niezwykle wydajny pod względem zachowania stałości w obliczu normalnego zakresu panujących warunków,” mówi Homer-Dixon. Lecz warunki nienormalne – inwazja owadów, pożar lub susza – mogą spowodować dramatyczne zmiany przetaczające się kaskadowo przez cały system. Końcowym rezultatem może być upadek starego ekosystemu i jego wymiana na nowszy, prostszy.

    Globalizacja rodzi to samo zintegrowanie i dostrojenie naszych systemów do wąskiego zakresu warunków, kontynuuje uczony. Redundancja jest systematycznie eliminowana w miarę jak firmy maksymalizują swoje zyski. Niektóre produkty wytwarza tylko jedna fabryka na świecie. Ma to sens w wymiarze finansowym, zaś masowa produkcja maksymalizuje wydajność. Niestety, taki stan redukuje odporność. „Musimy być bardziej selektywni w kwestii zwiększenia nierozłączności i szybkości naszych krytycznych systemów,” zaznacza Homer-Dixon. „Bywa, że koszty przewyższają korzyści.”

    Tłumaczenie: exignorant
    PATZ TEZ ,,ZYJMY PROSCIEJ,, WEGETARIANSKI SWIAT,, czyli pochwala zycia lokalnego
  • @Talbot 17:28:50
    Noo... AMERYKANIE właśnie ;)
    Mają w większości paszporty także i izraelskie :)
    (podobnie, jak wielu polityków i władców każdego szczebla, nie tylko w naszym Judastanie, ale i w Rzeszy niemieckiej :), jak towarzyszka Merkel na przykład ).
    Tak, że - w zasadzie artykuł NIE mija się z prawdą :) ..
    Tyle, że dotyczy bardzo wąskiej grupy "Amerykanów' :) ...
    Tej syjonistycznej. Gdzie ogon merda swoim psem :)
    Czyli Rada Rabinów - Kongresem USA :) ...
    Shalom ! :)
  • Autor
    Podobno wszyscy ludzie są braćmi. Dlaczego obywatele USA nie?
    Nietrafiony skrót myślowy w tytule. W USA przeciętnie żyje tyle lemingów, ile gdzie indziej. Światem nie rządzą szlachetni ludzie ale cwani i perfidni. Ta chitrość jest powszechnie uznawana i poważana, bo motłoch przecież wie, kogo wybiera.
  • @jan 08:42:33
    Ona ich nie kupiła tylko z braku pieniędzy! Nie wznoś więc z tego prozaicznego powodu peanów na jej cześć!
  • @Romuald Kałwa
    Plan obecnie już prezydenta Trumpa zagrozi bezpieczeństwu Polski. "Nie mamy innego wyboru". Donald Trump przedstawił niepokojącą wizję polityki zagranicznej, którą chciałby realizować jako prezydent. Plany miliardera stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państw NATO, a zwłaszcza dla Polski i państw bałtyckich. Trump zagroził m. in. wycofaniem się z obrony sojuszników twierdząc, że USA mogą "nie mieć innego wyboru". To były żałosne i przerażające słowa. Ronald Reagan przewraca się w grobie ocenił Lindsay Graham z Partii Republikańskiej. Trump wspomina o Polsce. "Sojuszników nie stać na wypisane czeku". Nie trzeba przypominać, że sojusznicy Ameryki nie są w stanie wypisać czeku na pokrycie znaczącej części budżetu obronnego USA, a to oznacza, że Trump zyska wymówkę, by wycofać Stany Zjednoczone z obecnych sojuszy ocenił Wright w swojej analizie zamieszczonej w witrynie Brookings. Donald Trump jest jednak innego zdania; jak przypomniał, obecnie tylko pięć z 28 państw członkowskich NATO – USA, Wielka Brytania, Polska, Grecja i Estonia przeznacza na obronę środki w wysokości 2 proc. ich PKB. Największe zagrożenie dla Warszawy. Miliarder gotowy na "ugodę" z Rosją

    Niepokojąco wyglądają także zapowiedzi dotyczące wizji relacji z Rosją. Uważam, że poprawa stosunków z Rosją z pozycji siły jest możliwa. Zdrowy rozsądek podpowiada mi, że błędne koło wrogości musi się skończyć oświadczył Trump. Niektórzy twierdzą, że Rosjanie nie są racjonalni, ale ja chcę to sprawdzić. Jeśli nie uda się nam osiągnąć dobrej umowy, to szybko odejdziemy od stołu rokowań – dodał. Gotowość do "ugody" z Moskwą miliarder zapowiadał już wcześniej. Taka deklaracja, w połączeniu z opcją zmniejszenia zaangażowania USA w ramach NATO, jest bardzo niebezpieczna dla europejskich państw Sojuszu, zwłaszcza tych tworzących flankę wschodnią. Najbardziej niepokoić mogą się państwa bałtyckie i Polska, które najgłośniej opowiadają się za wzmocnieniem obecności NATO na Wschodzie. W przypadku realizacji planu Donalda Trumpa, państwom tym grozi utrata jedynych realnych gwarancji bezpieczeństwa. W podobny sposób mają wyglądać także relacje z sojusznikami USA w Azji, ponieważ Trump chciałby porozumieć się również z Chinami. Nie można wykluczyć, że rezultatem takiego podejścia mogłoby być nawet zacieśnienie relacji między Moskwą i Pekinem. Polska powinna obawiać się przede wszystkim możliwości "ugody" z Rosją, ponieważ Moskwa uzyskałaby wtedy możliwość odbudowy strefy wpływów we wschodniej części Europy. Szczególną ironią jest to, że Donald Trump swój izolacjonistyczny w wymowie program uzasadnia… dziedzictwem prezydenta Ronalda Reagana, który w Polsce do dziś kojarzy się z walką o wolność. Ten "paradoks" najlepiej obrazuje ostry komentarz autorstwa Lindsey’a Grahama z Partii Republikańskiej. Mowa Trumpa była żałosna, jeśli chodzi o zawartość, i przerażająca, jeśli chodzi o samą ideę. Ronald Reagan przewraca się w grobie skwitował członek Izby Reprezentantów, cytowany przez serwis "TheHill".Plan Trumpa zagrozi bezpieczeństwu Polski. "Nie mamy innego wyboru". Donald Trump przedstawił niepokojącą wizję polityki zagranicznej, którą chciałby realizować jako prezydent. Plany miliardera stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państw NATO, a zwłaszcza dla Polski i państw bałtyckich. Trump zagroził m. in. wycofaniem się z obrony sojuszników twierdząc, że USA mogą "nie mieć innego wyboru". To były żałosne i przerażające słowa. Ronald Reagan przewraca się w grobie ocenił Lindsay Graham z Partii Republikańskiej. Trump wspomina o Polsce. "Sojuszników nie stać na wypisane czeku". Nie trzeba przypominać, że sojusznicy Ameryki nie są w stanie wypisać czeku na pokrycie znaczącej części budżetu obronnego USA, a to oznacza, że Trump zyska wymówkę, by wycofać Stany Zjednoczone z obecnych sojuszy ocenił Wright w swojej analizie zamieszczonej w witrynie Brookings. Donald Trump jest jednak innego zdania; jak przypomniał, obecnie tylko pięć z 28 państw członkowskich NATO – USA, Wielka Brytania, Polska, Grecja i Estonia przeznacza na obronę środki w wysokości 2 proc. ich PKB. Największe zagrożenie dla Warszawy. Miliarder gotowy na "ugodę" z Rosją

    Niepokojąco wyglądają także zapowiedzi dotyczące wizji relacji z Rosją. Uważam, że poprawa stosunków z Rosją z pozycji siły jest możliwa. Zdrowy rozsądek podpowiada mi, że błędne koło wrogości musi się skończyć oświadczył Trump. Niektórzy twierdzą, że Rosjanie nie są racjonalni, ale ja chcę to sprawdzić. Jeśli nie uda się nam osiągnąć dobrej umowy, to szybko odejdziemy od stołu rokowań – dodał. Gotowość do "ugody" z Moskwą miliarder zapowiadał już wcześniej. Taka deklaracja, w połączeniu z opcją zmniejszenia zaangażowania USA w ramach NATO, jest bardzo niebezpieczna dla europejskich państw Sojuszu, zwłaszcza tych tworzących flankę wschodnią. Najbardziej niepokoić mogą się państwa bałtyckie i Polska, które najgłośniej opowiadają się za wzmocnieniem obecności NATO na Wschodzie. W przypadku realizacji planu Donalda Trumpa, państwom tym grozi utrata jedynych realnych gwarancji bezpieczeństwa. W podobny sposób mają wyglądać także relacje z sojusznikami USA w Azji, ponieważ Trump chciałby porozumieć się również z Chinami. Nie można wykluczyć, że rezultatem takiego podejścia mogłoby być nawet zacieśnienie relacji między Moskwą i Pekinem. Polska powinna obawiać się przede wszystkim możliwości "ugody" z Rosją, ponieważ Moskwa uzyskałaby wtedy możliwość odbudowy strefy wpływów we wschodniej części Europy. Szczególną ironią jest to, że Donald Trump swój izolacjonistyczny w wymowie program uzasadnia… dziedzictwem prezydenta Ronalda Reagana, który w Polsce do dziś kojarzy się z walką o wolność. Ten "paradoks" najlepiej obrazuje ostry komentarz autorstwa Lindsey’a Grahama z Partii Republikańskiej. Mowa Trumpa była żałosna, jeśli chodzi o zawartość, i przerażająca, jeśli chodzi o samą ideę. Ronald Reagan przewraca się w grobie skwitował członek Izby Reprezentantów, cytowany przez serwis "TheHill".
  • @Romuald Kałwa
    Amerykanie mają jedną, bardzo prostą zasadę, którą kierują się w polityce i bezpieczeństwie: biznes. .12 lutego 2016 roku w Monachium weszliśmy w nową erę. Stany Zjednoczone porozumiały się z Rosją w sprawie podziału stref wpływów w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. Niemcy potwierdziły swoje zaangażowanie we wsparcie gospodarcze dla Rosji i zagwarantowały odbiór gazu i innych surowców rosyjskich przez następne dekady. Mniej więcej w tym samym czasie zniesiono sankcje gospodarcze dla Białorusi, co de facto umożliwiło zniesienie sankcji na Rosję, gdyż teraz jej towary będą płynąć przez Białoruś z nowymi etykietami. Stany Zjednoczone zdecydowały się również zrekompensować Niemcom i Rosji straty materialne związane z izolacją Chin poprzez oddanie wolnej ręki w Europie Środkowo-Wschodniej oraz odstąpieniem od dalszego wsparcia Turcji na Bliskim Wschodzie. Ustalenia i umowy w zakresie nowego ładu na świecie odbyły się za zamkniętymi drzwiami. Podczas, gdy mocarstwa światowe ustalały podział swoich stref wpływów - polskojęzyczni topili się dalej topią w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju. W nowym układzie sił gwarantem stabilizacji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Rosja. Zaskoczeni ? Gdzie jest tarcza antyrakietowa ? Gdzie jest szpica NATO ? Zamiast wielkich projektów pozostały do dzisiaj wielkie, puste obietnice. Zbliża się do końca druga kadencja Baraka Obamy i poza wspólnymi ćwiczeniami kilku tysięcy żołnierzy - nie wprowadzono ŻADNYCH rozwiązań, które mogłyby zapewnić nam bezpieczeństwo przed Niemcami lub Rosją. Polacy muszą mieć również świadomość, że nowy prezydent USA - niezależnie czy będzie to Hillary Clinton czy Donald Trump - najprawdopodobniej nie potrafią obecnie nawet wskazać Polski na mapie, nie mówiąc już o jakichkolwiek wspólnych projektach. Fakty nie ulegają wątpliwości - oprócz kilku używanych samolotów F-16 nie mamy żadnych korzyści ze współpracy z USA. Kusimy ich tutaj nowym przetargiem na śmigłowce, okręty podwodne i inne technologie, ale w praktyce dla USA jesteśmy tylko jednym z kilkudziesięciu roszczeniowych państw w długiej kolejce po zakup ich technologii. Proszę zadać sobie elementarne pytanie - jakiego rozmiaru siły zbrojne USA musiałyby stacjonować w naszym kraju, aby były w stanie zabezpieczyć nas przed Rosją ? Mówimy tutaj o rozmiarach rzędu kilkuset tysięcy, a nie kilkudziesięciu tysięcy. Kto wypłacałby tym żołnierzom wynagrodzenie ? Kto pokrywałby koszta utrzymania ponad 5-krotnie wyższe niż żołnierzy polskich ? Nasz budżet, Polacy ? A jeżeli my nie jesteśmy w stanie zapewnić takiego utrzymania, to dlaczego liczymy na to, że USA hojnie wydadzą kilka miliardów dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa dla państwa, którego dochód narodowy brutto jest mniejszy od obrotów takich firm jak Apple czy Google ? Niezależni zagraniczni obserwatorzy nie kryją zadziwienia, jak państwo, które dwie dekady temu pozbyło się okupacyjnych wojsk ZSRR, dziś domaga się sprowadzenia jak największej ilości amerykańskich okupantów. Przy czym istotną różnicą między sowieckim i amerykańskim okupantem jest to, że ten pierwszy odszedł z naszej Ojczyzny pokojowo. Natomiast Amerykanie, jeśli już opuszczają jakieś okupowane terytorium, to tylko po uprzednim przemienieniu go w pustynię. Zadaniem kontyngentu okupacyjnego NATO w Polsce będzie ochrona instalowanych na Pomorzu wyrzutni rakietowych Cruise nacelowanych na Rosję i tłumienie ewentualnych odruchów obronnych ludności tubylczej. Tak więc, w najlepszym razie, mieszkańcy III RP będą przeżywać wszystkie przyjemności okupacji pokonanego państwa, no może za wyjątkiem gwałtów jakich dokonują np. na Okinawie amerykańscy żołnierze na Japonkach. „Polskie patriotki” same ustawią się w kolejce do koszar „natowskich obrońców” i o żadnych gwałtach nie będzie mowy! W najgorszym przypadku rosyjskie rakiety z ładunkami jądrowymi przemienią nasz piękny kraj w radioaktywna pustynię. Bez ogródek wspomniał o tym Putin podczas swej niedawnej wizyty w Grecji, stwierdzając, że Rumunia, gdzie systemy rakietowe są już ukończone, znalazła się „na rosyjskim celowniku”, a Polska dostąpi tego samego „zaszczytu” z chwilą instalacji amerykańskich rakiet na Pomorzu. Perspektywy powyższe nie zrażają "polskich przywódców”, których służalczość w stosunku do ich amerykańskich panów może konkurować jedynie ze skrajnym ograniczeniem umysłowym nie pozwalającym im pojąć losu, który nie tylko Polakom ale i sobie szykują. Ten kto obserwuje co dzieje się na świecie i ma zdolność samodzielnego wyciągania wniosków, może z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć zdarzenia na lata do przodu. Nasi pseudopolitycy tej zdolności niestety nie posiedli. Przed wyborami w Stanach pisałem jaki będzie scenariusz działań Trumpa jeśli chodzi o jego politykę zagraniczną.Nie pomyliłem się na jotę, chociaż pan Prezydent nie jest moim kolega z którym na rybach gawędzimy o losach świata. Donald Trump przedstawił wizję polityki zagranicznej, którą chciałby realizować jako prezydent zacieśniając przede wszystkim współpracę z Rosją. Z naszego polskiego punktu widzenia plany miliardera stanowią wprawdzie zagrożenie dla obecnej Unii będącej dzisiaj pod dyrektywami głównie Niemiec i Francji, być może jednak daje jakąś szansę na pozytywny udział i całkiem nową rzeczywistość zwłaszcza dla Polski, pozostałych państw bałtyckich jak i całej Grupy Wyszehradzkiej.
  • @Romuald Kałwa
    StratCom ostrzega przed rosyjską bronią antysatelitarną. Dowództwo strategiczne USA (StratCom) uważa, że Rosja opracowuje broń antysatelitarną, w tym również lasery. Według dowódcy StratCom gen. Johna E. Hytena, Moskwa bada „możliwości wojskowe, które mogą grozić naszym satelitom". Hyten tłumaczy, że w wyniku użycia podobnej broni na orbitach okołoziemskich pojawi się duża ilość odłamków, które utrudnią pracę aparatów kosmicznych. Chiny także zdaniem Hytena kontynuują prace nad rozwojem własnych systemów obronnych „na rozmaitych orbitach". „W nieodległej przyszłości kraje te (Rosja i Chiny) będą w stanie wykorzystać swoje możliwości i zagrozić wszystkim naszym aparatom kosmicznym. Musimy temu zapobiec, a najlepszy sposób zapobieżenia wojnie to gotowość do wojny. Tak też postąpią Stany Zjednoczone. Zrobimy tak, żeby wszyscy wiedzieli, że jesteśmy gotowi do wojny" dodał Hyten. Ps. No to udał się Rosjanom kamuflaż, skoro stratedzy z Pentagonu są przekonani, że taką broń Moskwa dopiero opracowuje, a ona już weszła na uzbrojenie sił lotniczo-kosmicznych. Już w przyszłym roku pierwszy rosyjski okręt zostanie wyposażony w rakiety nowej generacji Cyrkon prędkość manewrowa tych rakiet to 6 mach, jest 2 razy większa od naboju wystrzelonego z karabinu snajperskiego, jak mówią Rosjanie przeciwnik nic nie poczuje, to będzie tak szybkie uderzenie, że ludzie nawet nie zdążą narobić w majtki, dodam że przygotowywane są też rakiety o szybkości nawet do 15 mach, już S 500 posciąga jankesom ich satelity o takich technologiach jankesi mogą tylko pomarzyć!
  • @Romuald Kałwa
    „The National Interest” o najskuteczniejszej chińskiej broni w walce z USA na morzu. Chiny posiadają różną broń, którą mogą wykorzystać przeciwko Stanom Zjednoczonym podczas konfrontacji na morzu i paraliżować amerykańską marynarkę wojenną pisze ekspert ds. polityki obronnej Harry J. Kazianis na łamach „The National Interest”. Gdyby obecnie doszło do konfliktu między Chinami a Stanami Zjednoczonymi na morzu, to Pekin użyłby takiej broni, która wstrząsnęłaby Ameryką, uważa ekspert ds. polityki obronnej, były redaktor naczelny „The National Interest” Harry J. Kazianis. Sporządził on listę uzbrojenia, które stwarza zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Po pierwsze miny morskie. Chiny posiadają ich najwięcej. Według niektórych szacunków od 80 do 100 tysięcy. Nie mają jednak możliwości jednoczesnego rozmieszczenia wszystkich min morskich, dlatego wykorzystują je głównie wzdłuż spornych morskich granic. Jednak nawet ograniczona liczba tego rodzaju broni może spowodować ogromne straty w szeregach przeciwnika. Chiny mają również dużo pocisków o różnych właściwościach. Zdaniem autora artykułu, największe zagrożenie stanowi ich liczba. Amerykańska tarcza antybalistyczna może się okazać mało skuteczna w tym przypadku. To, co Chiny będą musiały zrobić w razie konfliktu, sprowadza się do zmasowanego ataku rakietowego. Amerykańskim okrętom będzie bardzo trudno go odeprzeć. W ostatnim czasie uwagę ekspertów ds. wojskowości i mediów przykuło ewentualne pojawienie się w Chinach broni antysatelitarnej, przy pomocy której amerykańskie aparaty mogą być niszczone bezpośrednio na orbicie. Pojawia się pytanie: czy amerykańscy żołnierze mogą przeprowadzić skuteczny kontratak bez nowoczesnych systemów, np. GPS. Zresztą, zdaniem Harry’ego J. Kazianisa, pomimo poważnych napięć na linii Waszyngton-Pekin, ryzyko konfliktu jest niewielkie.
  • @Romuald Kałwa
    "Kissinger ma jeszcze jeden ważny atut - osobiście zna prezydenta Rosji Władimira Putina i regularnie się z nim spotykał. To wszystko sprawia, że - według "Bilda" - Kissinger ma rekomendować Trumpowi dążenie do zniesienia zachodnich sankcji wobec Rosji. Jednocześnie zaleca uznanie zwierzchności Rosji w położonych na południowym zachodzie dawnych republikach ZSRR, od Białorusi i Ukrainy przez Gruzję po Kazachstan. "Innymi słowy USA pod względem politycznym przyznają Rosji jako strefę wpływów terytorium między Polską/krajami bałtyckimi a Iranem, Afganistanem i Chinami" - pisze "Bild". Kissinger ma też opracować plan ustabilizowania sytuacji na Ukrainie, który ma polegać w zarysie na na tym, że "Rosja gwarantuje bezpieczeństwo wschodniej Ukrainy, czyli częściowo się stamtąd wycofuje. W zamian Zachód przestaje się oburzać z powodu Krymu" , a temat Krymu ma przestać pojawiać się w międzynarodowych rozmowach między USA i Rosją."
  • Ja tam w rozpory nie zaglądam, inni to zrobili i ...
    i jest bardziej niż ciekawie, daliśmy się zrobić w przysłowiowego ... słonia !
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/trump-pulapka-dla-glupcow-2017-01
    cyt.
    "A żydowski troll, Ezra Levant, nie powiedział nam najważniejszego – że Donald Trump jest żydem.

    Prawdziwe nazwisko Donalda Trumpa to DRUMPF. Każdy kto chce może o tym się dowiedzieć stąd:

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3219262/Wills-millions-Americans-available-online.html

    Dziadek Donalda Trumpa, Friedrich Drumpf, urodził się w Kallstadt, w Niemczech w 1869 roku i przyjechał do Ameryki jako 16 latek bez grosza przy duszy, a kiedy umarł 33 lata później (a swoją drogą 33 to ciekawa liczba), to zostawił swojej żonie, Elizabeth, małą fortunę wartą, wg dzisiejszych przeliczeń $542.000, którą to sumę Elizabeth zainwestowała w byznes ze swoim najstarszym synem, również Friedrichem (Fredem Jr), który miał wtedy zaledwie 15 lat. Fred Jr to ojciec Donalda Trumpa. I tak powstało żydowskie imperium na czele którego stoi obecnie kryptożyd Donald Trump."
  • @kula lis
    Jest takie sformylowanie w tekscie jaki wklejilem autorstwa prof Doroty ajewskiej. W sumie do dzis niewiem jakie byly motwy nie kupienia szczepionek przez Ewe Kopacz. Osobiscie wcale nie jestem pewny czy zrobila tak z brak pieniedzy ona zna motywy,a ty kula lis i ja ruwnierz mozemy sie domyslac jak bylo ze szepionkami na grype,moze wiedziala cos wecej[ jak czeski laborant-albo ci kturzy dali mu polecena zbadania szczepionek albo ci co wysdzili w szwajcari partie szczepionek w wagonie ]] Osobiscie [pomijaac inne aspekty rzadow Po] raczej jestem sklonny powiedziec ze ewa Kopacz podjela te decyzje swiadomiei w oparciu o inne przeslanki niz bralk pieniedzy. oczywiscie moge sie mylic. Wtedy pan kochanowski wrecz wychodzil ze skury by je kupic . zgodzi sie pan kula lis ze w swietle tego co wiemy o szcepionkach postawa pana Kochanowskieo to dzialanie przeciw narodowi polskiemu wrecz zdrada.
  • @provincjał 20:33:40
    A niech Tryumf bedzie sobie Zydem kalwaryjskim.Najwazniesze jest to co robi.A robi cuda.Kazdy dzien z otwarta geba patrze z podziwem na jego pociagniecia.
  • @staszek kieliszek 03:54:18
    Ogólnie rzecz biorąc to mam marzenie, aby Polski Interes Narodowy i Polska Racja Stanu była na pierwszym miejscu w głowach Polskich polityków !
    Polska jest Najważniejsza, to zdewaluowane hasło to moralny kręgosłup Polskiej polityki, robienie laski wokół i jeszcze za friko świadczy o degrengoladzie tak ludzkiej jak i patriotycznej.
    Fakt, niech i będzie eskomośkiem, tylko żeby amerykanie dzięki niemu byli szczęśliwi i bogaci, gdzie tzw. "naszym politykom" do Drumpfa ?
  • @provincjał 09:06:42
    Sam się
    Przed chwilę pomyślałem /?/ czy przeciętnego amerykanina będzie stać na nowego iphona produkowanego w usa, jaką marżę zastosuje jabłko, aby "wyjść na swoje" ?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930