Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
225 postów 94 komentarze

Superklaster

Romuald Kałwa - Dziennikarz superklaster.pl

Antypolonizm i antybanderyzm? To Kukiz’15 winien!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na kłopoty Targalski. To nie „Więzi”, to kajdany.

Termin „Polskie obozy” wymyślił były nazista Alfred Benzinger już na początku 1956 r. Ten uczestnik „kampanii wrześniowej – morderca Polaków, po wojnie został szefem tajnej zachodnioniemieckiej komórki kontrwywiadowczej „Agencja 114”.
 
Uprzedzam, że artykuł jest tylko dla ludzi o mocnych nerwach, a im dalej, tym będzie zawierał więcej skandalicznych, wprost antypolskich wypowiedzi.
 
Polacy mają coraz większą świadomość antypolonizmu – zjawiska występującego od dłuższego czasu, ale ignorowanego wcześniej. Oskarżający nas o przeróżne plugastwa z czasów II wojny światowej twierdzą, że obie strony: Polska i Izraelska (antypolonizm), poszły za daleko. Zdrowy rozsądek jednak mówi, że o jakimkolwiek znaku równości kategorycznie nie może być mowy.
 
Środowiska intelektualne świata, nie tylko żydowskie (izraelskie), ale niemieckie i ukraińskie „jeżdzą po nas jak chcą”. Spokojne i wyważone twierdzenie premiera Morawieckiego, że mordów na Żydach byli winni ludzie także po stronie żydowskiej, odbierane jest „jako pójście za daleko”.
 
 
(...)
 
Wpędził nas w to ruch Kukiz'15, który stale parł do zaostrzenia przepisów dotyczących Ukrainy, nie godząc się na żadne złagodzenie sformułowań. To na tyle zamazało nam horyzont, że wpadliśmy w kłopoty. Rzeczywiście nikt nie pomyślał o tym, że dzień głosowania zbiega się z rocznicą wyzwolenia Auschwitz - powiedział lider klubu PiS.
 
 „Zdaniem Terleckiego "skala tego wybuchu jest również po naszej stronie". Potraktowaliśmy tę sprawę tak bardzo poważnie, że stało się to wielkim wydarzeniem, choć tak być nie musiało - powiedział. Pytany, czy strona polska zareagowała za mocno, Terlecki odparł: "tak sadzę". Chodzi mi o naszą reakcję na reakcję Izraela – wyjaśnił”.
 
(...)
 
Pytany o powody, dla których sformułowanie "polskie obozy śmierci" pojawiły się w światowym obiegu, Terlecki wskazał, że "przyczyn było wiele". Nie mam wątpliwości, że były również celowe próby fałszowania historii. Ale i mnóstwo niewiedzy czy ignorancji – ocenił”.
 
 
Z taką narracją całkowicie nie można się zgodzić. Przy okazji pan Marszałek Terlecki powinien wymieć nazwę tych, którzy wyzwolili obóz w Auschwitz. To była armia amerykańska, prawda? A może wyzwolili go sami Niemcy, którzy nie mogli znieść tego, co wyrabiali tam Polacy?
 
Dla Pana Terleckiego oskarżenia Polaków o holocaust i żądania horrendalnych odszkodowań, są nieistotnym, małym problemem. I to mówi polityk, który powinien czuć się w obowiązku dbać o dobre imię Polaków – narodu, który reprezentuje.  Żebyśmy się zrozumieli. To inteligentny człowiek, któremu miałem przyjemność uścisnąć rękę, ale naiwnością i dobrą wolą (źli ludzie traktują ja jako słabość) oraz błędnie rozumianą nadgorliwością piekło istnienia Polski jest naznaczane od wielu lat.
 
Oskarżanie Polaków o plugastwa mają ścisły związek z antypolonizmem, najpierw prowokowanym przez bolszewików w USA w latach 20., który miał uzasadniać dominację ZSRR nad Polską. Termin „Polskie obozy” wymyślił wspomniany już na początku tekstu były nazista i morderca Polaków.
 
Dla Pana Terleckiego i podobnych mu „naiwniaków”, w polityce nie ma już miejsca. Oni wprost zachęcają zagraniczne i wrogie Polsce środowiska polityczne do agresji wobec naszego kraju.
 
Świat nas traktuje, jakbyśmy byli częścią jego okrężnicy, a polscy politycy zamiast twardo bronić polskich interesów, odzwierciedlają przedwojenne przysłowie: „Oni nas maczugą, a my ich kapeluszem”.
 
Na kłopoty Targalski!
 
Antybanderowską poprawkę projektu Kukiz’15 dr Jerzy Targalski („Resortowe dzieci”) nazywa ... prowokacja polityczną. Tu już nie ma co komentować. Intelektualne chamstwo najwyższej próby.
 
 
Jak wielkim łajdactwem jest twierdzenie, że przyjęcie ustawy antybanderowskiej pogorszy relacje pomiędzy Polską a Ukrainą? Wielkim. Intelektualnym oraz antypolskim odrzutem są ludzie, którzy są tego pewni.
 
Podobno większość Ukraińców jest przychylna Polsce. Bardzo dobrze, ale ustawa antybanderowska jest de facto ustawą antynazistowską. Każdy, kto zaprzecza ludobójstwu Polaków na wschodzie, jako współpracownik „hajlujących” banderowców powinien zostać ukarany na podstawie wspomnianej ustawy IPN.
 
Dr Jerzy Targalski mówi, że Rafał Ziemkiewicz ma go za głupka – a ja się nie dziwię...
 
„Głupek Targalski” twierdzi, że „Kukiz’15 gra kartą antyukraińską, aby zdobyć poparcie Kresowiaków”. Masakra.... Przodków Kukiza mordowali banderowcy. Moich też.
 
„Treść tej poprawki dotyczącej nacjonalizmu ukraińskiego od początku była prowokacją, której celem było pogłębieniem konfliktu polsko-ukraińskiego. Taka polityka skończy się dla Polski negatywnie” twierdzi Jerzy Targalski, tym samym plując w twarz pomordowanym i potomkom.
 
 
Dzieci i wnuki terroryzowanych i pomordowanych Polaków, gdyby to powiedział przy Nich, napluliby mu w twarz. Jakim łajdakiem trzeba być, żeby zaprzeczać penalizacji banderyzmu.
 
Przypominam, że antybanderyzm poparli wszyscy posłowie PiS, Kukiz’15 i PSL oraz posłowie niezrzeszeni. Pan Terlecki tego żałuje. Przykro mi.
 
- Zbrodnie banderowskich nacjonalistów i członków formacji kolaborujących z III rzeszą, dotyczą czynów popełnianych w latach 1925 – 1950 – czyta Jerzy Targalski.  
 
Tymczasem:
 
„W art. 2a Ustawa definiuje dość klarownie zbrodnie ukraińskich nacjonalistów jako zbrodnie: „nacjonalistów ukraińskich i ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą, w rozumieniu ustawy, są czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-1950, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności, a w szczególności wobec ludności polskiej. Zbrodnią nacjonalistów ukraińskich i ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą jest również udział w eksterminacji ludności żydowskiej oraz ludobójstwie na obywatelach II Rzeczpospolitej Polskiej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej”.
 
 
Komentarz: pozwolę teraz wytłumaczyć Jerzemu Targalskiemu, członkowi Polskiej Zjednoczonej Partii robotniczej w latach 1974-79, o co tu chodzi. Powyższe zdanie, które J. T. cytuje, nigdy nie padło! Dr Jerzy Targalski jest więc skandalicznym manipulatorem, kłamcą i/albo nieprofesjonalistą. Naukowcom i działaczom politycznym, takich rzeczy się nie wybacza. To nie nauka a propaganda.
 
Bijmy, bijmy w tarabany, to nie „Więzi”, to kajdany
 
„Więzi” to podobno czasopismo katolickie. Proszę przeczytać na stronie internetowej czasopisma obelżywy tekst Ukrainki Olli Hnatiuk, która kwestionuje skalę i wulgarną jakość ukraińskich zbrodni oraz rozlicza Polaków z pełzającego antysemityzmu. Do powstawania takich szkalujących Polskę i Polaków - wulgarnych intelektualnie tekstów, przyczyniają się właśnie tacy ludzie jak dr Jerzy Targalski i niestety, naiwne... co ja piszę (!), wprost frajerskie opinie takich szacownych ludzi jak marszałek Terlecki.
 
Autorka tego skandalicznego tekstu pisze:
 
„PS. Jestem profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, profesorem i członkiem Rady Naukowej Instytutu Slawistyki PAN oraz członkiem Polskiego PEN Clubu. Wymienione instytucje macierzyste nie ponoszą jednak odpowiedzialności za moje słowa – i wnoszę o niepociąganie ich do odpowiedzialności karnej”.
 
To prawda, przydałoby się pociągnąć Panią do odpowiedzialności karnej, za słowa:
 
„(...) stało się to dokładnie w pięć dni po wyemitowaniu w programie TVN „Superwizjer”, poświęconego neonazistom i fali wzburzenia, jaka przeszła przez kraj. 
 
(...)
 
Zaczęło się od powtarzanego z uporem godnym lepszej sprawy, że to „margines marginesu”. Od obrony przechodzili też do ataku: okazało się, że winna jest stacja telewizyjna, gdyż należało natychmiast zawiadomić prokuraturę, a nie czekać wiele miesięcy z emisją materiału (oprócz oczywistej manipulacji, była w tym także insynuacja).
 
(...)
 
Na podorędziu był projekt nowelizacji ustawy, leżący w sejmowej zamrażarce od gorącego lata 2016 roku, kiedy to podjęto uchwałę, że zbrodnie popełnione wobec ludności polskiej na Wołyniu były ludobójstwem”. 
 
Autorka w zawoalowany sposób kwestionuje ludobójstwo Polaków, polskość i nazwę ziem, tzw. Małopolski Wschodniej. W Dodatku używa terminu „kłamstwo wołyńskie. Tak, jest kłamczuchą, ale proszę czytać dalej:
 
 
„W dyskusji pominięto natomiast zapis z art. 1, w którym do punktu 1 a, określającego zakres działań IPN, po zbrodniach nazistowskich i komunistycznych, a przed innymi przestępstwami stanowiącymi zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne, dodano zapis: „zbrodnie ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką”. W punkcie 2 zaś zbrodnie te zdefiniowano jako „czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925–1950, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka”, jak też „udział w eksterminacji ludności żydowskiej oraz ludobójstwie na obywatelach II Rzeczypospolitej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej”.
 
Wobec ludzi piszących o polskiej tragedii, tak i ukraińska profesor używa kpiącego wobec historii Polski sformułowania: „martyrologiczna wizja dziejów”, by dalej kontynuować swoje skandaliczne wobec Polaków przemyślenia:
 
„Od tej pory takie upublicznione nagrania (np. Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, Instytutu Yad Vashem, czy mniej znane, ale na bieżąco uzupełniane kolekcje ukraińskie) będą mogły stać się przedmiotem śledztwa. Ofiara raz jeszcze będzie przechodziła piekło”.
 
Cytujemy dalej? Proszę bardzo:
 
„Na posiedzeniu w listopadzie 2016 r. poseł Tomasz Rzymkowski stwierdził także, że „zamordowanych zostało ponad 160 tysięcy naszych rodaków w wyjątkowo brutalny sposób. Zamordowani oni zostali przez przedstawicieli narodu ukraińskiego […] Wszystkie inne zbrodnie dokonane na narodzie polskim nie miały takiej skali, jak ta dokonana na ludności Wołynia, Małopolski Wschodniej i części województw mieszczących się na terenie dzisiejszych województw lubelskiego i podkarpackiego”.
 
Wypowiedź ta – nawet jeśli zapomnieć na chwilę o uwłaczającym sformułowaniu o dopuszczających się masowych mordów „przedstawicielach narodu ukraińskiego” – nie ma nic wspólnego z wiedzą historyczną: zarówno jeśli chodzi o skalę popełnionych zbrodni, jak i proporcje (wszak według posła Rzymkowskiego wszystkie inne zbrodnie – czyli nazistowskie i komunistyczne – ustępują wobec zbrodni wołyńskiej).
 
Według posła Rzymkowskiego wszystkie inne zbrodnie na narodzie polskim – także nazistowskie i komunistyczne – ustępują wobec zbrodni wołyńskiej
Jednak za to właśnie zdanie – w świetle uchwalonej ustawy – można pociągnąć mnie do odpowiedzialności karnej. Dlaczego? Po pierwsze, wypowiedź moja nie jest działalnością naukową, lecz publiczną; po drugie zaś „zaprzecza ustalonym faktom” (proszę bardzo, oto gotowy materiał na donos). Kto będzie decydował o tym, jakie fakty są ustalone i czy wypowiedź pozostaje z nimi w sprzeczności? Eksperci? Przez kogo powoływani?” – ciągnie swój pokrętny, rewizjonistyczny wobec prawdy historycznej i wobec ofiar wywód – prof. Uniwersytetu Warszawskiego Ola Hnatiuk.
 
Zachęcam patriotycznych działaczy z Warszawy do zjednoczenia i skontaktowania się z władzami Uniwersytetu Warszawskiego, w sprawie zatrudniania takich osób szkalujących  pamięć pomordowanych Polaków. Dlaczego zatrudniliście tę osobę, która kwestionuje prawdę historyczną, fakty i relacje świadków. Taka osoba nie może studentów nauczyć nic dobrego. Tak, to skandal. I pomyśleć, że w latach 2006–2010 była radcą Ambasady RP w Kijowie. Ciekawe, że Wikipedia podaje datę – 1961 r, ale nie podaje miejsca urodzenia tej pani.
 
 

A „Więzi”? Obowiązkiem katolików jest głoszenie prawdy, więc ta gazeta, która promuje w tekście ideologię okultystycznego nazizmu oraz kłamstwa jakie niesie, ma tyle wspólnego z katolicyzmem, co piękne miasto Katowice ze średniowiecznym katem.  

KOMENTARZE

  • @
    Izraelska policja opublikowała fotografię mężczyzny - prawdopodobnego sprawcy, obraźliwych/haniebnych napisów na Ambasadzie RP w Tel-Avivie

    https://pbs.twimg.com/media/DWgWNZMW0AEzEqe.jpg
  • Typ Terlecki
    A czym jest ta demokracja tak głośno propagowana przez tych naszych wybrańców i apostoła za oceanu? Przecież oni wszyscy dążyli do zniesienia kary śmierci. Po co? Po to, aby nie ponosić odpowiedzialności. Pan Terlecki i inni osobnicy przecież to zwykli zdrajcy i sługusy bez krzty honoru i odwagi. Ten (nie) intelektualny trup, myślę że Polacy są, jesteśmy indoktrynowani: dla "własnego dobra" mamy przejść do porządku dziennego nad ludobójstwem i jego potencjalnym zagrożeniem. Jakby wypowiedzieć się prostym językiem p. Terleckiego; to banderyzm wina Putina ale on jest marginalny i my damy z nim rady bo z nim stoi Putin i jego słuzby.

    cyt,,A „Więzi”? obowiązkiem katolików jest głoszenie prawdy, więc ta gazeta, która promuje w tekście ideologię okultystycznego nazizmu oraz kłamstwa jakie niesie, ma tyle wspólnego z katolicyzmem, co piękne miasto Katowice ze średniowiecznym katem". - zbyt piękne że by było prawdziwe!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY