Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
414 postów 315 komentarzy

Superklaster

Romuald Kałwa - Polak

Ojciec Wojciecha Manna pracował dla nazistowskiej gadzinówki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ataki na mnie w związku z artykułem o ojcu Wojciecha Manna, zachęcają mnie do kontynuowania tematu. Zabawne, "winni" są nie ci, co zdradzali Polskę, ale co o tej zdradzie mówią.

Czy to się komuś podoba, czy nie, losy Kazimierza Manna, autora rysunków w niemieckiej prasie w czasie wojny, tzw. gadzinówkach, po wojnie są wyjątkowo zaskakujące i szczęśliwe. I prawdopodobnie mają związek z karierą medialną Wojciecha Manna, o czym pisałem tutaj:
Tadeusz Wolsza: „GADZINÓWKI PRZED SĄDEM POLSKI LUDOWEJ” (1946–1949) Polska 1944/45–1989. Studia i Materiały XII/2014
Fragmenty:
O ile na temat badań dotyczących prasy polskojęzycznej wydawanej przez Niemców i Sowietów w okupowanej Polsce od 1939 r. można powiedzieć, że dysponujemy już dość obszernym zestawem publikacji, najczęściej zresztą udanych, o tyle temat powojennego rozliczenia Polaków za współpracę z tzw. gadzinówkami nie doczekał się jak dotychczas pełnego opracowania.
Jeśli chodzi natomiast o procesy sądowe redaktorów gadzinówek z Warszawy, to resort bezpieczeństwa dysponował szczegółową wiedzą z dokumentacji Delegatury Rządu na Kraj z 1943 r. na temat siedmiu współpracowników „szmatławców” (Kazimierza Garszyńskiego, Kazimierza Manna, Tomasza Pągowskiego, Józefa Antoniego Sierzputowskiego, Alfreda Szklarskiego, Ludwika Ziemkiewicza i Eugeniusza Riedla).
W procesach warszawskich przed wymiarem sprawiedliwości stanęli: Helena Wielgomas w 1948 r. oraz w dwóch kolejnych rozprawach: Józef Antoni Dąbrowa-Sierzputowski, Alfred Szklarski, Ludwik Ziemkiewicz, Tomasz Pągowski, Kazimierz Mann, Tadeusz Trepanowski, Władysław Leśniewski, Czesław Pudłowski, Jan Wolski, Kazimierz Augustowski i Mieczysław Kwiatkowski (w styczniu 1949 r.) oraz Kazimierz Garszyński, Leonard Muszyński, Adam Królak i Eugeniusz Riedl (w kwietniu 1949).
Niemcy w latach okupacji wydawali w sumie w języku polskim około sześćdziesięciu tytułów prasowych (w tym m.in. 10 dzienników, 11 tygodników, 10 miesięczników, 25 czasopism zawodowych) o ogólnym najwyższym nakładzie w 1944 r. sięgającym nie mniej niż 1,320 mln egzemplarzy (w tym 700 tys. egz. dzienników, 410 tys. tygodników, 210 tys. miesięczników). Dodać do tego należy jeszcze liczący 1,220 mln nakład czasopism zawodowych i branżowych. Hans Frank, charakteryzując tego rodzaju wydawnictwa stwierdził, że jest to „prasa tubylcza”.
Oczywiście Ludwik Ziemkiewicz nie jest z tych „Ziemkiewiczów”. Ale Kazimierz Mann jest ojcem "tego" Wojciecha Manna.
Komentarz:
Oczywiście, jeśli zostanę o to poproszony lub zmuszony, jako stosunkowo aktywny członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, skontaktuję się w tej sprawie z IPN, gdzie uzyskam stosowne dokumenty. Może warto w tej sprawie pokusić się o szukanie informacji o Kazimierzu Mannie w niemieckich archiwach, a może również w Moskwie?
W IPN zna mnie parę osób, ponieważ składałem zeznania w sprawie grobu ofiar zbrodni wojennej (10-15 osób) popełnionej na więźniach Gross Rosen (w Rogoźnicy obok Strzegomia) podczas tzw. marszu śmierci w styczniu 1945 r. O sprawie poinformowałem również jeleniogórską policję oraz prokuraturę. Zadbany już grób znajduje się na nieczynnym cmentarzu w Bukowcu pod Jelenią Górą.
Kilka godzin przed uzyskaniem informacji o cmentarzu, byłem świadkiem ekshumacji w obozie Gross Rosen, gdzie zgodę na moją obecność na chybcika uzyskałem od Zastępcy Dyrektora Oddziału IPN we Wrocławiu dr Katarzyny Pawlak-Weiss (dziękuję!).
Wielu współpracowników gestapo, np. Józef Kessler (K-22), czy przedwojenny komunistyczny agent Danko Redlich (w czasie wojny nagle zmienił poglądy) po wojnie zostało konfidentami komunistycznych służb. W samym Krakowie agenci gestapo posiadali od 800 do 1000 donosicieli.
PRL chętnie korzystała z usług volksdeutschów. W czasie wojny volkslistę podpisało 3 124 000 osób. Wielu było do tego zmuszonych, ale wielu nie. Po wojnie, stanowili świetny narybek dla władzy radzieckiej – nowego polskiego okupanta. Szkoda, że ten temat wciąż jest tak mało zbadany. Byłoby wiele profesur...
 
Żydzi, volksdeutche, postnazistowska niemiecka prasa i potomkowie szmalcowników przekonwertowani na komunizm - dzisiaj wszyscy pouczają Polaków o ich antysemityzmie i mówią, jak mamy żyć. Nie lubicie nas prawda? 

KOMENTARZE

  • W. Mann
    Świetny radioprowadzący, rzeczywiście znawca muzyki rockowej , super poczucie humoru. Zresztą jeden z autorów niezłych programów satyrycznych w radio i TV w latach 80 i 90tych.
    A ojciec? Jeśli publikował rysunki w niemieckiej prasie dla Polaków, to może autor tekstu ma jakieś przykłady tych grafik?
    Syn nie odpowiada za czyny swego ojca, zwłaszcza , że popełnione zostały jeszcze przed jego narodzeniem.
  • Slynna Polska Szkola plakatu powstala za komuny z projektowania
    Leninow i Stalinow patrzacych w dal. Przy okazji projektowali jakies artystyczne plakaty filmowe ale zlecenia na takie nikt by nie dostal gdyby najpierw plakatu z Leninem nie zaprojektowal.
  • @Romuald Kałwa
    Przypomnę tylko przysłowie polskie, do Manna i nie tylko jego pasuje jak ulał! Jakie drzewo taki klin jaki ojciec/tate taki syn. Czy jaka matka/mame taka natka.
  • @kula Lis 69 08:34:48
    Salute Amigo . : https://www.kontrowersje.net/szkodliwi_idioci_trzymaj_sztam_z_resortowymi_dzie_mi
  • Nihil novi
    " Czyż to nowina na świecie, że kto kogo może, gniecie"? I dokładnie tak samo jest z szeroko pojętym dziennikarstwem. Zarówno, cytowana "Gazeta" (rozumiem, że wybiórcza) jak i inne z goła przeciwne ideowo gazety prześcigają się w opluwaniu adwersarzy (co jestem jeszcze w stanie zrozumieć) albo wręcz Bogu ducha winnych, wziętych na celownik ludzi tylko dla tego, że są potomkami uwikłanych w historię. Zacytuję jedną z bohaterek "Rancza" - "w prasie kolorowej i reklamach tylko głupi prawdy szuka".
  • TO TO JESZCZE NIC
    JEGO PRA PRA PRA TO POD GRUNWALDEM JUŻ PODOBNO,SZCZAŁ POLAKOM DO PRZYŁBIC PO KRYJOMU.
  • @zbig71 22:02:00
    Ojciec prawdopodobnie był związany z radzieckimi służbami na terenie Polski.

    Zabawny jesteś. Ja ci pokazuję dowody, a Ty udajesz, że tego nie widzisz.
  • A Pągowski?
    z tych co Andrzej Pągowski czy innych. Alfred Szklarski to ten sam co książki podróżnicze pisał o Tomku Wilmowskim?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej