Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
471 postów 367 komentarzy

Superklaster

Romuald Kałwa - Polak

List otwarty do szefa Rządu i Ministerstwa Sprawiedliwości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dlaczego księża pedofile nie figurują w Rejestrze Sprawców na Tle Seksualnym Ministerstwa Sprawiedliwości? Czy ktoś ich ukrywa? Czy to celowe działanie?

Dlaczego księża pedofile nie figurują w Rejestrze Sprawców na Tle Seksualnym Ministerstwa Sprawiedliwości? Czy ktoś ich ukrywa?


Prezes Rady Ministrów Pan Mateusz Morawiecki,

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro,

Szanowni Posłanki i Posłowie wszystkich opcji politycznych,

Szanowni Państwo!

 

 

W „Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym” w module „Rejestr Publiczny” https://rps.ms.gov.pl/pl-PL/Public#/ -

nie widnieje ksiądz Dariusz Olejniczak z filmu Tomasza Sekielskiego pt.: „Tylko nie mów nikomu” z 2019 r., który wstrząsnął polska opinią publiczną.   

 

Na filmie widzieliśmy, że ksiądz Dariusz Olejniczak złamał zakaz pracy z dziećmi, pomimo tego, że wcześniej odbył wyrok w zakładzie karnym za przestępstwa seksualne wobec dziewczynek.

 

Ksiądz Dariusz Olejniczak prawdopodobnie polował na kolejne ofiary – na filmie widzieliśmy, że pomimo sądowego zakazu miał styczność z dziećmi, co ujawnił Tomasz Sekielski w filmie „Tylko nie mów nikomu”.

 

Nie wiadomo gdzie ks. Dariusz Olejniczak przebywa i co robi. Proszę samodzielnie sprawdzić dane o nim w ministerialnym rejestrze,, do czego zachęcam, ale na chwile obecną - 17 maja godz. 13.30 - wciąż nie widnieje w rejestrze przestępców seksualnych. Dlaczego tak się dzieje?

 

Tymczasem w rejestrze przestępców seksualnych nie widnieje również Ks. Paweł Kania, „pedofil, który przez wiele lat molestował i gwałcił chłopców” m.in. w Bydgoszczy. W Rejestrze nie widnieje ks. Andrzej Srebrzyński, któremu film Sekielskich „zawdzięcza tytuł” (na zdjęciach pod tekstem)

 

Jako społeczeństwo, możemy mieć uzasadnione obawy, że księża pedofile są inaczej traktowani przez polski wymiar sprawiedliwości.

 

Jak Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polski i obywatel RP składam więc Państwu oficjalne zapytanie publiczne:

 

- Czy pominięcie we wspomnianym Rejestrze Przestępców Seksualnych księży: Dariusza Olejniczaka, Andrzeja Srebrzyńskiego i Piotra Kani, wynika z celowego działania?

 

- Dlaczego wspomniani księża nie znajdują się w Rejestrze Przestępców Seksualnych?

 

- Czy przedstawiciele polskiego rządu są za to odpowiedzialni?

 

- Czy brak w rejestrze ww. księży wynika ze specyficznej „zmowy milczenia”?

 

 

Liczę na publiczną odpowiedź i wyjaśnienie moich obaw.

 

Z uszanowaniem

Romuald Kałwa

Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich o nr legitymacji 5091.

superklaster@wp.pl

 

image

image

 
Komentarz:

 

A co do hierarchów... To już nie jest tylko hańba hierarchów Kościoła w Polsce – to jest już udział w zbrodni. Tak, wiem, tylko części hierarchów, ale to wygląda na działanie systemowe.

 

Kościół wymaga tupnięcia świeckich. Musimy przejąć Kościół Katolicki z rąk podejrzanych typów, którzy go niszczą od środka. Na filmie jeden ksiądz bawi się wahadełkiem, drugi leczy ofiarę bioenergoterapią. Jeśli tacy księża są tolerowani, to gdzie wiernych i Polskę zaprowadzą tacy przywódcy kościoła? Do piekła. To jest łamanie Pierwszego Przykazania. To są łamanie podstaw wiary.

 

Dlatego też, jak prawdziwy obywatel, katolik i prawdziwy mężczyzna zachował się prof. Maciej Giertych, który radykalnie domagał się interwencji w sprawie arcybiskupa Juliusza Paetza, molestującego wiele lat temu kleryków w Poznaniu. Nic z nim de facto nie zrobiono. A do „babek wierzących nie w Boga, ale w księdza”, z tą ich podległością, nic nie dociera.

 

„Ksiądz Dariusz Olejniczak złożył na ręce papieża Franciszka prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego” – wiadomość dokładnie rok temu obiegła media, ale nie wiadomo, czy „dymisja” została przyjęta. Dlaczego media milczą? Odpowiem: bo w pogoni za sensacją zapomniały zażądać odpowiedzi w tej sprawie.

 

Myślę, że ta dymisja to było zwykłe mydlenie oczu, ponieważ wspomniany bandyta seksualny ma totalnie mocne haki na swoich szefów – to, plus zapewnienie, że nie będzie sypał, wyjaśnia tajemniczą ochronę kościelnej hierarchii. I nie tylko jej. Pedofile z różnych branż podobno znają się i lubią się. Wspierają się niczym sekta. Może wysłali go na misję do Afryki.

 

A później te narzekania na pretensje do hierarchów i kolejnych rządów za lekceważenie i de facto ochronę księży pedofilów. Szkoda, że cierpią zwykli księża, a ich jest naprawdę mnóstwo. Tylko tak się składa, że nie robią karier w strukturach kościelnych. Dzielenie się dużą tacą nie wystarcza. Tu trzeba mieć coś jeszcze. No właśnie, co?! Szlacheckie pochodzenie, dobre układy z obojętnie jaką władzuchną?

 

To przez Was hierarchowie  jest brak powołań kapłańskich!

 

Jezus mówił:

 

- Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili / Biblia Tysiaclecia

 

- Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie”. 

Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia / Biblia Tysiąclecia

 

Kardynale Wyszyński, gdzie Jesteś? Kardynał Glemp polski kościół zostawił chory. Może to właśnie przez to, aby nie wyszły jego brudy, niewyciągana jest sprawa zbrodni na męczenniku Bł. Ks. Jerzym Popiełuszce.

KOMENTARZE

  • Prezssimus i Ziobro kontynuatorami bermanowskich selekcji kleru
    Już nie opanowywania Watykanu lecz jako marksistowskiego typu nadbudowy pasożytniczej demodyktatury
    https://telewidz.neon24.pl/post/148478,porozumienie-prl-z-kosciolem-14-iv-1950-r-i-skutki

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

ULUBIENI AUTORZY

więcej