Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
472 posty 367 komentarzy

Superklaster

Romuald Kałwa - Polak

Cywilizacja, kultura a barbarzyńcy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polakom można wcisnąć każdy kit, bo nie czytają i mają małą wiedzę społeczno-polityczną, w czym nie pomagają usłużne wobec władzy i sponsorów nauki społeczne. Prywatnie uczelnie to w ogóle porażka...

Artykuł ks. dra Pawła Tarasiewicza, w którym zdaje się po raz pierwszy w Polsce pada pojęcie „antykultura”, ukazał się w 2011 roku w „Rocznikach Kulturoznawczych”. Tekst rozpoczyna się analizą bogactwa i wieloznaczności pojęć związanych z kulturą i cywilizacją, pomiędzy którymi zależność jest ogromna, a jego celem była „próba uporządkowania stanowisk wobec relacji zachodzących między terminami kultura i cywilizacja”.
Artykuł rozpoczyna się analizą terminów, które warto na wstępie przytoczyć:
Termin „cywilizacja” pojawił się znacznie później niż „kultura”, która sięga korzeniami czasów antycznych, bo w XVIII w., ale szybko zdobył popularność – „cultura” w starożytnym Rzymie odnosiła się do uprawy roli, która następnie zaczęto odnosić do ludzkiej duszy stwierdzając, że ludzka dusza również potrzebuje uprawy, kultywowania, aby mogła właściwie się rozwinąć. Pierwszym autorem takiego rozumienia kultury był w 45 p.n.e. Marek Tulliusz Cyceron (wg mnie najwybitniejszy politolog wszechczasów), który w „Rozmowach tuskulańskich” napisał, że „podobnie jak pole, choć żyzne, nie może być urodzajne” bez kultury, tak i dusza bez nauki”. Termin kultura rozwijał i ewoluował przez wieki, by u Samuela Von Pufendorfa a dziele pt. „O prawie natury i narodów” z 1688 roku objąć cały intelektualny dorobek ludzkości: instytucje społeczne, obyczaje, rozum, wiedzę, moralność, ubiór, itd. W dziele tym „stan kultury”, w którym człowiek znajduje się pod ochroną zasad życia społecznego jest stan przeciwny: „stan natury”, w którym człowiek „dziki” pozbawiony jest jakichkolwiek zasad życia zbiorowego. Ks. P. Tarasiewcz wskazuje, że w takim semantycznym – znaczeniowym rozdzieleniu, pojęcie kultura została zastane przez wchodzącą w życie „cywilizację”, za którą we francuskich kręgach arystokratycznych uważano „stan społecznego uporządkowania, przeciwstawnego domniemanemu bezprawiu i chaosowi stosunków panujących wśród ludów dzikich i barbarzyńców, bądź też proces nabywania ogłady towarzyskiej przez jednostki. Anne Robert Jacques Turgot w 1752 r. przygotowując opublikowaną w 1756 r. pracę na temat historii powszechnej, posłużył się słowem „cywilizacja” na określenie procesu stawania się cywilizowanym. W Polsce termin ten stał się synonimem kultury i antonimem stanu naturalnego. Tradycja niemiecka nazywała cywilizację materialną część kultury obejmującą organizacyjną i materialną część ludzkiego życia. Jednakże w XX wieku, cywilizacją coraz częściej zaczęto nazywać odmienne kulturowo grupy społeczne. Wg słownika PWN poprzez cywilizację rozumie się również stan rozwoju społeczeństwa w danym okresie historycznym.
„Człowiek dziki działa powodowany instynktami i żyje w stanie barbarzyństwa, który jest synonimem stanu natury”. Człowiek cywilizowany, choć naznaczony naturą, opanowuje swe zwierzęce instynkty, działa racjonalnie, łagodzi obyczaje, uczy się stanowienia i przestrzegania praw. Zawsze są to zmiany na lepsze, choć nie muszą dotyczyć równego rozwoju w każdej sferze życia.
By zrozumieć zależność pomiędzy kulturą a cywilizacją i rozumienie cywilizacji przez ks. dr Tarasiewicza, należy przytoczyć istotną myśl z artykułu:
„Przeciwstawienie cywilizacji (kultury) barbarzyństwu łączy się z przekonaniem, że poszczególne ludy, składające się na całość rodzaju ludzkiego, muszą wcześniej lub później przebyć podobne szczeble rozwoju od pierwotnego stanu dzikości (ludy zbieracko-łowieckie), przez okres barbarzyństwa (ludy pasterskie), do etapu cywilizacji (kultury), aby móc dalej się w niej doskonalić”.
Można mieć wrażenie, że stan braku kultury, ogólnie jest przeciwstawiony wspólnie połączonym pojęciom kulturze i cywilizacji, w czym autor wzoruje się na Janie Pawle II i pojęcia „cywilizacji miłości” stworzonego przez papieża Pawła VI, a rozpowszechnionego przez Jana Pawła II.
Pojęcie cywilizacji odnosi się jednak do życia politycznego: „W trosce o rozwój cywilizacyjny (kulturowy) ludzkości Jan Paweł II wyróżniał cywilizacje (kulturę) życia i cywilizacje (kulturę) śmierci”. „W praktyce cywilizacja (kultura) śmierci zasługuje na miano antycywilizacji (antykultury), ponieważ skutkuje naruszeniem niezbywalnych praw człowieka przez zabójstwa, ludobójstwa, aborcję, eutanazję, samobójstwa, tortury, niewolnictwo oraz wszelkie niesprawiedliwości i gwałty”.
Autor powołuje się więc na termin „antykultura” i zalety liberalnej demokracji tworzącej zawsze najlepsze cywilizacje wg F. Fukuyamy.
Oczywiście tożsamość obu pojęć jest zjawiskiem bliźniaczym, ale niekoniecznym, jednakże „status cywilizacji przysługuje kulturze dopiero na pewnym etapie jej rozwoju. Jeżeli kulturą jest wszystko to, co człowiek dodaje do natury, to cywilizacja jest kulturą najwyżej rozwiniętą”. Cywilizacja jest tu raczej zwieńczeniem kultury w danym momencie.
Każde społeczeństwo uczestniczy w jakiejś kulturze, ale nie uczestniczy w cywilizacji. Także obecnie są grupy ludzi, które posiadają kulturę, ale wciąż żyją w przedcywilizacyjnym stadium rozwoju. Sama cywilizacja też podlega ciągłym zmianom i rozwojowi i odnosi się do procesu rozwoju społeczeństwa. Kultura jest tu raczej duchową rzeczywistością wewnętrzną człowieka. Kultura jednak jest uprawiana bezinteresownie, m.in. dlatego, że często dotyczy wartości trwałych, nie zawsze łatwo przekładających się na zysk. „Kultura to uprawa samego siebie”, jednak przewyższa cywilizację stabilnością.
Zwolennikiem o neutralności cywilizacji wobec kultury ks. P. Tarasiewicz wymienia Alfreda Webera (rozumianej tu, jako proces ludzkiego oświecenia, a nie stan rozwoju), jednak taki radykalny podział na kulturę (duchową) i cywilizację (kulturę materialną) spotyka się z sugestywną krytyką wielu badaczy, wskazujących na łączność pomiędzy kulturą i cywilizacją, pomiędzy którymi istnieje łączność i wzajemne dopełnianie się. Jednostki korzystają z kultury, która ich kształtuje i powinny ją implementować w cywilizację.
Podporządkowanie cywilizacji kulturze (przenoszenie wartości moralnych i etycznych proponuje Jacqes martin, przeciwnego zdania są Alvin i Heidi Tofflerowie. Wg niego, kultura świadczy o rozwoju moralnym, intelektualnym i duchowym. „Za komplementarnym związkiem cywilizacji i kultury optował Władysław Tatarkiewicz”, który wskazuje, że to jednostki o wyższej kulturze wyznaczają drogi rozwoju cywilizacji.
Wg francuskiego i niemieckiego podejścia do cywilizacji i kultury, ludzkość w całości podlega ukierunkowanemu postępowi czy to dzięki świadomej pracy poszczególnych ludzi, czy też dzięki apriorycznym prawom rozwoju historycznego”. Cywilizacja europejska miała tu być głównym wzorcem dla całego świata, co zmieniło się w XX wieku, w którym mówi się o wielu kulturach i wielu cywilizacjach”. Można nawet mówić o wielu kulturach tworzących jedną cywilizację (np. cywilizację Zachodnią). Wg Samuela Ph. Huntingtona, cywilizacje mają zdolność organizowania innych kultur – są one „najwyższym kulturowym stopniem ugrupowania ludzi i najszerszą płaszczyzną kulturowej tożsamości, ponad którą jest już tylko to, co odróżnia człowieka od innych gatunków”.
Wg Ferdynada Braudela, i tu chyba ks. Tarasiewiczowi najbliżej w sensie poglądów, cywilizacje nie zawsze są tym samym, co kultury, ponieważ cywilizacja może przedstawiać szerszy dorobek, oraz cywilizacjami są tylko te kultury, które osiągnęły duży wzrost i zapewniły optimum działania. Wskazał również na Arnolda J. Toynbyee, który zajmował podobne stanowisko, a który zauważał, że do rozwoju, do tworzenia cywilizacji, potrzebne, wręcz kluczowe jest poszukiwanie doskonałości - zbliżanie się do Boga. Reasumując, „cywilizacja jest ostatnią fazą istnienia kultury”.
Bibliografia:
Tarasiewicz P., „Kultura” i „cywilizacja” – próba korelacji, „Roczniku kulturoznawcze Tom II 2011, źródło https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/11552/Kultura-i-cywilizacja.pdf?sequence=1&isAllowed=y
Słownik PWN, https://sjp.pwn.pl/sjp/cywilizacja;2450091.html

Komentarz:
15 lat, to wystarczający czas, aby móc sfabrykować dowody na rzekome złe poczynania Jana Pawła II. Papież też się spowiadał i nie był bez grzechu, ale zobaczcie Państwo, co najmniej połowa przedsiębiorstw w Polsce jest okradana co roku. Można powiedzieć, że „winni” są okradani właściciele. Jan Paweł II był i wciąż je śmiertelnym wrogiem marksizmu – antykultury, czyli ideologicznego, społeczno-politycznego satanizmu, z którego Watykan przewietrzyć chciał już papież Paweł VI.
Ks. Dr Tarasiewicz cytując Jana Pawła II powołuje się na ks. dr Janusza Czarnego pt.: „Cywilizacja miłości – jako kulturotwórcza propozycja Jana Pawła II”. Niestety, jak sprawdziłem, ks. dr Janusz Czarny zmarł 8 marca 2014 roku w wieku zaledwie 57 lat. Tu link do artykułu księdza, z którego korzystał k. dr Tarasiewicz:
Cywilizacja miłości – jako kulturotwórcza propozycja Jana Pawła II https://www.dbc.wroc.pl/Content/1597/Ku_cywilizacji.pdf
Na str. 202 czytamy:
„Świat dzisiejszy zabrnął tak daleko w dekonstrukcji prawdy (postmodernizm), a wcześniej dobra (Nietzsche), że potrzebuje zdecydowanego otrzeźwienia i jasnego wytyczenia kierunków prawdziwego rozwoju. W czasie VI Polskiego Zjazdu Filozoficznego, odbywanego w Toruniu we wrześniu 1995 roku, pojawiło się stwierdzenie w formie konkluzji, że czekamy dzisiaj na Sokratesa, który - jak wówczas w zamęcie sofistycznym - postawi wszystko na powrót na swoim miejscu, wydobędzie człowieka z otchłani relatywizmu poznawczego i moralnego, odciągnie go od dowolności ku wolności i ukaże piękno zdrowego rozsądku”.
Krzysztof Karoń to taki polski Sokrates. Pokazuje, że główny nurt polskiej nauki ma powody do wstydu – jest zacofany i służy propagandzie kłamstw.
Główny nurt polskiej nauki jest daleko w tyle za osiągnięciami światowych dokonań w dziedzinie psychologii, politologii, socjologii, czy antropologii. Media uczestniczą w mowie krzewienia głupoty.
Reasumując, Polakom można wcisnąć każdy kit, bo nie czytają i mają małą wiedzę społeczno-polityczną. Tym samym:
- Zabroniłbym głosować ludziom, którzy nie wiedzą, z jakimi państwami sąsiaduje Polska.
- Zabroniłbym głosować ludziom, którzy nie czytali Konstytucji, którą krytykują lub bronią.
- Zabroniłbym głosować ludziom, którzy nigdy nie byli w filharmonii.
- Zabroniłbym głosować ludziom, którzy nie chodzą do muzeów, a teatr to dla nich jedynie budynek.
Ludzie niekulturalni, opiewani w pieśniach „bohatery”, to zazwyczaj zwierzęta opanowane rządzą zabijania. Nic więcej. Aleksander Macedoński, był tak „wielki”, jak Hitler, czy Stalin, który już dzisiaj jest otoczony legendą, a za 200 – 1000 lat, wg dzisiejszego ograniczenia umysłowo-moralnego tłumu, będzie idolem, jak Aleksander Macedoński, czy Juliusz Cezar.
Ja nie chcę cywilizacji w której mordercy, w tym moich rodaków, ale i innych narodów, będą opiewani w zeschizowanych pieśniach, filmach czy książkach.
Tymczasem twórcą pojęcia antykultura jest...  
Nie wiem. Na pewno, bo fragmenty są dostępne w Internecie, w 1988 użył go Lawrence E. Cahoone w „The Dilemma of Modernity: Philosophy, Culture, and Anti-Culture” wydanej przez stanowy uniwersytet w Nowym Jorku.
Tak czy inaczej, pojęcie antykultura - anti culture – jest pojęcie coraz popularniejszym na tzw. Zachodzie. Kolejne definicje pojęć możemy znaleźć na stronie: https://www.urbandictionary.com/define.php?term=anticulture
„Antykultura bardzo różni się od kontrkultury.
Kontrultura jest przeciwna poprzedniej generacji, Antykultura jest przeciw KAŻDEMU gerneracji. Ludzie, którzy są „niegrzecznymi” dziećmi, dostosowują się do tego, co mówią inne dzieci. Antykultura to prawdziwa wolność .” (pisownia oryg.)
Źródło: https://www.urbandictionary.com/define.php?term=anticulture
***************************************************************************
„Pomóżcie mi gruntować i budować powszechną cywilizację miłości” - wołał Jan Paweł II do Episkopatów Europy” – czy zdajecie sobie Państwo sprawę, co oznacza to zdanie? Jaką wielką samotność oznacza? Papież, przeciwnik cywilizacji śmierci, piewca cywilizacji miłości, zdecydowany przeciwnik antykultury.

Ps. Niedawno przyszła do mnie zamówiona książka „Historia antykultury 1.0” Krzysztofa Karonia. Będę miał co robić na urlopie. 

KOMENTARZE

  • Bardzo podobają mi się te rozważania na temat kultury i cywilizacji,
    oraz oceny kto jest bohaterem, a kto wręcz przeciwnie.
    Mam z tym związane pytanie. Jak w tym świetle należy ocenić Napoleona Bonaparte?
    Czy jego sukcesy i porażki były przejawem poszerzania kultury, czy wręcz przeciwnie.
  • @Anna-PK 16:18:25
    Dziękuję.

    Wg mnie Napoleon był zbrodniarzem. Zaniósł do Polski, Rosji, także do Włoch, zarazę masonerii i rewolucji.

    A to, że przypadkowo powstało Księstwo Warszawskie... Przypadek. Jakby mu zależało... to był czas, że z zaborów wciąż jeszcze szybko ukształtowałoby się państwo polskie.

    Jestem za usunięciem bzdur o Napoleonie z Hymnu Polskiego.

    Serdecznie pozdrawiam!
  • @Romuald Kałwa 16:27:59
    Dał nam przykład Bonaparte, jak przegrywać mamy, i jak psuć rzeczywistość, wierząc w rewolucyjne utopie.

    Wtedy z zaborów i podbijanych ziem, mogła powstać jeszcze Polska, bo żyli Ci, którzy pamiętali I Rzeczpospolitą.
  • @Romuald Kałwa 16:27:59 O to mi szło. ;)
    //Jestem za usunięciem bzdur o Napoleonie z Hymnu Polskiego.//

    Ciekawa jest historia Finlandii w kontekście Rosji. Piszę to jako parallel do historii Polski i Rosji. Chodzi mi również o odrodzenie się kultury fińskiej i oderwanie się od Szwecji właśnie dzięki Rosji.

    https://c8.alamy.com/comp/2BBCPJ3/statue-of-emperor-alexander-ii-in-senate-square-in-front-of-helsinki-cathedral-helsingin-tuomionkirkko-finland-2BBCPJ3.jpg
  • @autor
    Te rozważania dotyczące kultury i cywilizacji uważam za proces wstępny precyzowania określeń.
    Wadą jest brak punktu odniesienia dla porównań - chociaż wstępem jest uznanie istnienia "cywilizacji miłości" i "cywilizacji śmierci".
    Ale już brak wskazania jak to "ugryźć", jak utożsamić "miłość" z "życiem", bo tak należałoby je sobie przeciwstawić?

    Szkoda, że nie bierze Pan pod uwagę moich ustaleń, które wydają się być na znacznie dalszym etapie precyzowania.
    Ale, jak to mówią, "cudze chwalicie, swego nie znacie...." . A Neon na talerzu.
  • @Anna-PK 16:40:32 Pomnik cara Aleksandra II na głównym
    placu Helsinek naprzeciwko katedry.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:42:26
    Chętnie przeczytam, prosiłbym o tytuły art., które Pan poleca.
  • Od czasów Cycerona aż do dziś.
    Cyt://Pierwszym autorem takiego rozumienia kultury był w 45 p.n.e. Marek Tulliusz Cyceron (wg mnie najwybitniejszy politolog wszechczasów), który w „Rozmowach tuskulańskich” napisał, że „podobnie jak pole, choć żyzne, nie może być urodzajne” bez kultury, tak i dusza bez nauki”.//

    Cyceron wygłosił słynne przemówienie w październiku 59 r. BC przed rzymskim sądem w obronie Lucjusza Waleriusza Flaccusa.

    Słowa Cycerona są warte cytowania in extenso, ponieważ nie tylko stanowią przykład wspaniałej sztuki oratorskiej, która uczyniła go najskuteczniejszym adwokatem Rzymu, ale także przedstawiają istotne informacje o wpływach Żydów JUŻ w tym czasie.

    Pro Flacco

    Dochodzimy teraz do pomówienia dotyczącego złota, żydowskiego złota. Jest to oczywiście powód, dla którego niniejsza sprawa jest rozpatrywana w pobliżu Stopni Aureliana. Właśnie z powodu tego szczególnego zarzutu szukałeś tej lokalizacji, Laeliusie, i ten motłoch (żydowski). Wiesz, jak duża jest to grupa w polityce. Ściszę głos, ale będę mówił na tyle głośno, żeby sędziowie mnie usłyszeli; ponieważ jest wielu osobników, którzy podburzają tych Żydów przeciwko mnie i przeciwko każdemu dobremu obywatelowi Rzymu, a ja nie zamierzam ułatwiać im tego. Ponieważ złoto było regularnie wysyłane każdego roku w imieniu Żydów z Italii i wszystkich naszych prowincji do Jerozolimy, Flaccus wydał edykt zabraniający tego eksportu z Azji. Kto to jest, panowie sędziowie, kto nie może szczerze pochwalić tej akcji? Senat zabraniał eksportowania złota przy wielu poprzednich okazjach, a przede wszystkim podczas mojego konsulatu [cztery lata wcześniej]. Ponadto, to że Flaccus sprzeciwił się temu barbarzyńskiemu przesądowi [tj. Judaizm] było dowodem jego silnego charakteru, że bronił Republiki, często zwalczając agresywność żydowskiego motłochu w zgromadzeniach politycznych, było dowodem jego wysokiego poczucia odpowiedzialności. Mówi się nam jednak, że kiedy Gnaeus Pompejusz zdobył Jerozolimę, zwycięski dowódca niczego nie dotknął w tej świątyni. To był typowo przebiegły akt z jego strony. W państwie tak nieufnym i zniesławiającym, jak nasze, nie pozostawił swoim oponentom żadnego miejsca na krytykę. Z pewnością nie wierzę, że szanowanego generała powstrzymywała religia Żydów, którzy byli naszymi wrogami, raczej była to jego sumienna uczciwość. Do czego w takim razie prowadzi to oskarżenie, skoro absolutnie nie czynisz zarzutu defraudacji, zatwierdzając edykt, przyznałeś, że nastąpił odpowiedni proces prawny, nie zaprzeczyłeś, że cała procedura została przeprowadzona jawnie i publicznie, a fakt ujawnił, że prominentne osoby ​ miały w tym swój udział?

    Flaccus, dzięki mistrzowskiej obronie Hortensjusza, którego mowa nie zachowała się, a zwłaszcza Cyceronowi, został uniewinniony. Eksport złota prawdopodobnie dalej istniał i możemy założyć, że Żydzi z Rzymu, Italii i innych prowincji nadal corocznie odprowadzali złoto do świątyni.
  • "budować powszechną cywilizację miłości"
    Człowiek posiada wrodzone odzwierzęce instynkty, które pozwalają na to, że bywa okrutny, zabija innego człowieka. Takim jest instynkt samozachowawczy, instynkt zachowania własnego życia.

    Rozwój ludzkości i budowa cywilizacji daje możliwość utrzymania ludzkiego życia bez zabijania i bez stosowania okrucieństwa. Powszechna cywilizacja miłości jest tym idealnym celem do którego należy dążyć. Nie wiem czy jest ona osiągalna w całości, ale jest jakimś wskaźnikiem postępowania na przyszłość.
  • @Anna-PK 16:44:45
    Niech Pan wejdzie na poczetRP.pl i tam znajdzie książkę do ściągnięcia "Systemy filozoficzne a polskość".
    To trochę szersze ujęcie niż sama dyskusja o rozumieniu pojęć, ale i wskazana podstawa ich rozumienia.
  • @Romuald Kałwa 16:52:24
    Chyba mylnie "nadałem" do Anny-PK.
  • Antykultura - to jest swoiste
    uwieńczenie procesu - jaki czarci pomiot zapoczątkował (przyjmując umownie) - antyfrancuską rewolucją. Mówiąc inaczej - czarci pomiot antyfrancuską rewolucją wykoleił cywilizacje białego człowieka.
    Wniosek?
    Czarci pomiot nigdy nie pokocha człowieka stworzonego przez Boga - więc dopóki będzie on mieć przemożny wpływ na człowieka - nie ma mowy o cywilizacji miłości.
    Na koniec - aby nastąpiła cywilizacja miłości - najpierw ludzie muszą uczynić czarci pomiot bezsilnym - nie ulegając:
    opętaniu, kuszeniu, podjudzaniu skłócaniu, totalnej demoralizacji, powszechnemu kłamstwu, obiecankom cacankom, odróżniać real od rzeczywistości podstawionej, odróżniać patologie od normalności, etc., etc. - i wreszcie poznawać ich po owocach i wyciągać prawidłowe wnioski. Pamiętać, że łyżka dziegciu bekę miodu popsuje - bo czarci pomiot wszelkie zło czyni nam naszymi własnymi rękami.
  • Piękne zestawienie, tej "rodziny"...
    z całą resztą tej szumowiny.
    A ja kupowałem płyty tego zboczeńca!
    Każdy kto ma płyty, DVD itd tych różnych zboczeńców, satanistów powinien z hukiem je połamać a okładki spalić.
    Z tym tylko, że trzeba ten ogień egzorcyzmować, bo podobno szatan który w nich siedzi, może ten ogień rzucić na nas!

    Aleśmy się dali nabrać. Oni za grubą kasę bawili się (także nami) a taśmy matki z ich nagraniami były na satanistycznej mszy rytualnej (z ofiarami. Teraz widać, że może to były także ofiary z dzieci)"omadlane" by z każdą płytą wytłoczoną z tej taśmy poszedł do domu kupującego szatan.

    Jeżeli teraz ktoś ma w domu w rodzinie bydło, to powinien sprawdzić jakie płyty ma na półkach
  • Sadzac po punktacji.
    Jest tu troche jedno* "kultury".
    Ale moze sie myle po prostu sa wsciekli na Ciebie.
    Bo wsrod warunkow dopuszczenia do Aktu Wyborczego pominales regularne chodzenie do Mykwy:)))
  • Nawiązując do tego
    zlepku fotek na początku artykułu - to oddawanie dzieci sodomitom jest czymś więcej niż tylko barbarzyństwem. To taki substytut składania ludzkich dzieci w ofierze - Szatanowi.
    Wniosek?
    Czarci pomiot nie byłby sobą gdyby nie wywinął ludziom takiego numeru z ludzkimi dziećmi i sodomitami.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

ULUBIENI AUTORZY

więcej