Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
539 postów 480 komentarzy

Superklaster

Romuald Kałwa - Polak

Intelektualne MMA: Maciejewski vs Karoń vs Trader21

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kanał wRealu24 opublikował fragment stosunkowo starego filmu z Krzysztofem Karoniem, w którym ten krytykuje podejście Gabriela Maciejewskiego do „etosu pracy”.

Ma to pewnie wywołać kłótnię, ale tak już prowadzi działalność redakcyjną Marcin Rola. Nawet jak dobrze nie wie przed programem, o czym Karoń będzie mówił: zawsze jest „ostro” i „miażdży”.

Krzysztof Karoń w sporze z Coryllusem o "etosie pracy", antykulturze i wolności?https://www.youtube.com/watch?v=WSf8Bnu9UcM&lc=Ugy4vPhtnUldmm45tel4AaABAg.9MCcoRl0o3z9MF0yvE6NTe 
Jednak bez wątpienia warto skomentować podejście obu panów do kwestii etosu pracy.
Na wstępie należy zaznaczyć, że G. Maciejewskiego i K. Karonia łączy jedno: obaj nie lubią przyznawać racji interlokutorowi. Obaj są uparci, przekonani o własnej nieomylności – intelektualnie agresywni.
Karoń krytykuje podejście Gabriela Maciejewskiego do etosu pracy i nazywa go marksistą... Tak się nie prowadzi polemik. Może ten film, to próba wywołania debaty pomiędzy K. Karoniem a G. Maciejewskim. Tylko, że debata, wbrew temu, jak przyzwyczajają nas debaty wyborcze, to sztuka szukania nici porozumienia.
Karoń słusznie zauważa, że ktoś musi piec chleb, stawiać domy, itd. Etos pracy stoi tu w sprzeczności z samorealizacją/samospełnieniem, aby robić wyłącznie to, co się lubi.
G. Maciejewski pisze natomiast o „etosie frajdy”. I tu jest pole sporu pomiędzy obu panami. Niestety, K. Karoń może się wściekać, ale każdy chce się realizować, tak jak właśnie robi to sam Krzysztof Karoń (który znakomicie się realizuje), a który jednak na wszystkich wrzeszczy: „do roboty!” (jakby praca była swego rodzaju karą).
Tymczasem z tej roboty musi coś wynikać – dobra zapłata, i czy to się Karoniowi podoba, czy nie – fajna atmosfera w pracy – nikt nie chce mieć nad sobą mobbingującego bata. Fajnie jest też robić to, co się lubi, jak robi to Krzysztof Karoń, który lubi błyszczeć.
       Życie z własności – inwestowanie (spekulowanie) na giełdzie
                                               to kradzież
Otoczony złą sławą były minister przekształceń własnościowych Janusz Lewandowski, na początku lat 90. Powiedział zdanie, że Polacy nie mają żyć z własności, a tylko z pracy.
Z wypowiedzi Karonia jasno wynika, że spekulacja (giełdowa) to kradzież. Tymczasem pamiętam, jak za komuny w podstawówce, chyba w III klasie, czytaliśmy opowiadanie, gdzie jakiś chłopiec zaproponował sprzedanie czegoś drożej – a szef tej grupy powiedział: nie jestem spekulantem!
Nie chcę być złośliwy, ale walka ze spekulacją to domena komuny. Oczywiście, że spekulacja jest zła (chyba w tym miejscu jestem komunistą), ale takie możliwości daje system, w którym żyjemy. Pretensje K. Karonia, że ludzie dobrowolnie z tej możliwości osiągania zysku nie chcą rezygnować, są naiwne.
Dlatego też trudno oczekiwać debaty Karonia z Traderem21 (Cezarym Głuchem). Przecież Karoń raz zaczął wrzeszczeć w programie u Marcina Roli z pretensją wobec Tradera21, że ten chce się zabezpieczyć na czasy nadchodzącego kryzysu.
Zabawne. Karoń chce podczas debaty wrzeszczeć na Tradera21 i obniżyć mu wiarygodność, na co oczywiste, że ten nie może się zgodzić. Nie chodzi mu o debatę, ale o zdeptanie, obrzucenie g... rozmówcy.
Otóż czy to się komuś podoba, czy nie, ludzie mają prawo żyć z własności, np. z wynajętego studentom mieszkania. Mają prawo inwestować na giełdzie krótkoterminowo, przewidywać działania rynku, i czerpać z tego zyski. Apelowanie, aby dobrowolnie z tego rezygnowali i szli kopać rowy, nie jest już nawet naiwne. Jest gorzej niż naiwne.
                                                    ***
Etos pracy to piękna i szczytna sprawa. Ale nie w systemie pańszczyźnianym, w którym żyjemy. Ludzi, co pokazał kapitalizm, napędza zysk. Są w stanie wiele wycierpieć, gdy godnie zarabiają, a nie harować za miskę ryżu, i żaden etos pracy tu nie pomoże.
Maciejewski, przyznaję, za bardzo czepia się Karonia, jednak pisząc o „etosie frajdy”, również ma rację. Mój wujek śp., nowoczesny rolnik, lubił to, co robił, bo napędzała go wolność (tak znienawidzona i uproszczona przez Karonia), jaką dawało mu prowadzenie wielohektarowego gospodarstwa rolnego – niezależność od bata szefa/dziedzica – samodzielność w podejmowaniu decyzji, robienie przerw wtedy, kiedy chciał, itd. I duże pieniądze. A nie praca dla samej pracy. Pamiętajmy, że naród radziecki za Stalina był jednym z najciężej pracujących na świecie.
Często ludzie w dyskusji złośliwie interpretują to, co mówi „przeciwnik”. Debata pomiędzy Maciejewskim i Karoniem, której wiadome intencje tutaj widać, nie ma większego sensu.
Nie ma sensu również debata pomiędzy Karoniem a Traderem21.
Wolność nie oznacza od razu anarchii, niszczenia innych, łamania wszystkich Przykazań itd. Każdy może ją rozumieć na swój sposób. Tak, wiem, oczywiście, że wolność może oznaczać w konsekwencji zło. Tylko, że inna jest wolność według Korwina-Mikke, a inna według Jana Pawła II.
Tymczasem z tego, co widzę, to Gabriel Maciejewski ciężko pracuje na swój sukces i jak ktoś zauważył, z tego utrzymuje rodzinę. Czy to źle, że to, co robi, przynosi mu frajdę, a robi przy tym wiele pożytecznych rzeczy?
Tak już jest, że ludzie chcą awansować społecznie, mieć wyższy status, który jest premiowany przez społeczeństwo na różne sposoby – zaszczyty, zarobki, hipergamia.
Z etosem pracy musi się wiązać etos pracodawcy, etos uczciwych rozliczeń i godnej zapłaty, etos nieoszukiwania, etos bycia pomocnym, etos uczynności, etos docenienia, etos dobra wspólnego, etos nierobienie innym tego, co tobie nie miłe.
To dlatego ludzie w 2004 po wejściu do UE uciekali autobusami z Polski, gdzie słyszeli: na twoje miejsce jest dziesięciu. To dlatego nie chcą wyjść z Unii Europejskiej i dlatego Korwin-Mikke nigdy nie wygra wyborów. Bo co Korwin ma do zaproponowania? Wyzysk, i najniższą krajową? A później wielu się dziwi, że PiS wygrywa wybory.
Jak wytłumaczyć etos pracy biednym zatrudnionym, tzn. pracującym, których nie stać na godne życie, a których w Polsce jest sporo? Proszę zapoznać się z danymi. A później narzekania, że ludzie chcą wyjeżdżać z Polski, a wielu nigdy tu nie wróci.
A zresztą, co mi tam. Jak Karoń i Maciejewski zechcą się bezsensownie kłócić, to niech się kłócą. To dla obu świetna reklama. Pewnie sprzedadzą więcej swoich książek. Przydałby się jednak etos uczciwej debaty, gdzie celem jest porozumienie, a nie tylko dowalenie drugiemu.
                                                         ***
Ja tylko sygnalizuję problem, który powinien być ogarnięty całościowo. Szanuję Karonia, ale np. ma pretensje do Bartosiaka, gdy ten mówi, że Polska w łańcuchu dostaw światowych przepływów (finansowych, produkcyjnych, itd.) powinna mieć korzystne miejsce. O co tu mieć pretensje?
Wiem, wiem, rozumiem kontekst wypowiedzi K. Karonia. Oczywiste, że to produkcja jest podstawą usług, handlu i wysokiego PKB. Ale żeby ludziom opłacało się pracować, tworzyć nowoczesnej firmy, musi być jeszcze etos niskich podatków i swobody gospodarczej – czyli wolności, której Karoń tak nie lubi, a którą złośliwie interpretuje, jako wolność od wszelkich norm moralnych.
Istotą wolnościowców jest to, że nie chcą, aby pan Karoń i inni, decydowali o ich życiowych wyborach (które nie krzywdzą otoczenia), ale to już sprawa na inną polemikę. Wolnościowiec wolnościowcowi nierówny. Faktem jest, żeby móc realizować etos pracy, przydałoby się więcej wolności, uczciwości i własności.
A zresztą, jak w jednym odcinku mówił docent Furman z „Alternatywy 4” – napijmy się! Przyszły kryzys i nadchodząca wojna pogodzi wszystkich.

KOMENTARZE

  • Problem cały czas aktualny.
    Także w kontekście ludzi bez skrupułów wykupujących nieruchomości na licytacjach. A potem... typowa spekulacja.
    Co prawda ukrócono możliwości zakupu za ułamek wartości przy trzeciej licytacji a często całość to ustawka.
    Lepiej późno niż wcale.
    Tymczasem dziś widzę w TV zachętę dla rolników do tworzenia grup producenckich, by uzyskali środki UE mając osobowość prawną.
    Wiadomo że bogaci gospodarze którzy dziś dzierżawią rolę od innych "zatrudnią ich" w charakterze wspólników.
    A tamci dalej będą pracować na etatach.
    Oczywiście dla kontroli zatrudni się legion urzędoli.
    Maszynka musi się kręcić.
    Tylko w razie wpadki...
  • W sprawie debaty
    Żeby taka debata miała sens, potrzeba żeby jej uczestnicy mieli wspólny cel. Natomiast cele działalności tych trzech osób są różne:
    p.Maciejewski chce tworzyć atrakcyjne treści, które zainteresują czytelnika i osiągną efekt sprzedażowy
    p.Karoń powtarza jak mantrę swoje diagnozy i definicje licząc, że ktoś z rządu się nad tym pochyli i wprowadzi te założenia w życie
    p.Trader - nie znam go bardzo dobrze, ale wydaje mi się, że jego celem jest po prostu osiąganie zysku z gry na giełdzie
    Jak tu prowadzić konstruktywną debatę wobec takich różnic, czemu miałoby to służyć?
  • Karoń i Coryllus
    "Na wstępie należy zaznaczyć, że G. Maciejewskiego i K. Karonia łączy jedno: obaj nie lubią przyznawać racji interlokutorowi. Obaj są uparci, przekonani o własnej nieomylności – intelektualnie agresywni."

    Prawda nie polega na kompromisie i umiejętności targowania się.

    Coryllus jest bez porównania inteligentniejszy od Karonia, który jest intelektualnym oszustem, żerującym na ignorancji swoich wielbicieli.

    Co nie znaczy, że podzielam poglądy tego pierwszego.
  • 5*
    dla Karonia! zawsze.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej