Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
539 postów 480 komentarzy

Superklaster

Romuald Kałwa - Polak

Gwałciciele i terroryści wśród ewakuowanych z Kabulu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Die Welt" pisze, że do Niemiec przyjechało 20 Afgańczyków.

Według ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera, podczas ewakuacji w Afganistanie do Republiki Federalnej przedostało się 20 osób, w tym gwałciciele dzieci oraz osoby, których nazwisko dobrze znane jest niemieckim służbom antyterrorycznym.
Przestępcy nie zostali sprawdzeni w Kabulu – powiedział zmartwiony federalny minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer (CSU) w monachijskim klubie prasowym. Wśród sprawców są skazani gwałciciele, ale także mężczyzna, który według Niemiec, Ameryki i Wielkiej Brytanii stanowi jeszcze większe zagrożenie dla bezpieczeństwa. Przybyło również kilka osób wprost stanowiących zagrożenie terrorystyczne.
Osoby te posługiwały się sfałszowanymi dokumentami. Co ciekawe, wcześniej cztery z tych osób były deportowane z Niemiec do Afganistanu, ale natrętnie zdecydowały się na powrót, który im się udał.
Dwóch mężczyzn było poszukiwanych na terenie Niemiec, więc od razu trafiło do więzienia, natomiast dwóch innych „znajduje się pod opieką (kontrolą) władz”.
Przestępcy wykorzystali nadzwyczajną sytuację w Kabulu i zdecydowali się na powrót do kraju, w którym popełnili ciężkie przestępstwa. Ogółem do Niemiec przybyło łącznie 4587 osób, z czego 3849 to Afgańczycy, a 403 to obywatele Niemiec.
Wśród osób wcześniej deportowanych, a którym udało się ponownie przyjechać do Niemiec, byli gwałciciele dzieci. Jednym z przestępców seksualnych, którzy przylecieli wojskowymi samolotami do Niemiec, był Sardar Muhammed M., deportowany do Afganistanu w lutym 2019 roku. Do Frankfurtu przyleciał 24 sierpnia z Kabulu z przesiadką w Taszkiencie w Uzbekistanie.
W Niemczech został skazany na osiem lat i trzy miesiące więzienia za zgwałcenie i wieloletnie wykorzystywanie seksualne swojej córki. Koszmar dziewczynki zaczął się, gdy ta miała 9 lat. „W chwili deportacji z aresztu do Afganistanu pozostał mu jeszcze do odbycia wyrok 177 dni pozbawienia wolności”.
„Podczas kontroli tożsamości na lotnisku we Frankfurcie został ponowne aresztowany i obecnie przebywa w więzieniu we Frankfurcie-Preungesheim. W nakazie wydalenia wydanym przez miasto Monachium w 2015 r. stwierdzono: „Władze imigracyjne widzą bardzo konkretne ryzyko powtórzenia się kolejnych masowych przestępstw seksualnych po go zwolnieniu z więzienia”.
Źródło: https://www.welt.de/politik/ausland/article233566168/Evakuierungsfluege-20-polizeibekannte-Afghanen-kamen-nach-Deutschland.html
 

KOMENTARZE

  • @Ziemianin 07:12:48
    Ciągnęło ich po prostu do kraju gdzie również jest wysoki poziom wykształcenia oraz doskonałe kadry miejscowe i zagraniczne.
    A i poziom życia w więzieniach znacznie lepszy od niezłego w takim brrr. Kabulu.
    Poza tym zawsze mogą zrobić jakiś protest np. o niedostarczenie dywanika, brak strzałki w kierunku mekki.
    Oraz brak widzenia z kozą raz w tygodniu.
    Ale to ostatnie mogą im oprotestować obrońcy praw zwierząt.
  • @Ziemianin 07:12:48
    Niemcy wysyłają Afgańczyków naszymi samolotami do Polski. Morawiecki przyjął 600 Afgańczyków (w ramach solidarności) z niemieckiej bazy Ramstein! Z Kabulu 2x tyle a o ilu nam nie mówi się? Policzmy ile to nas będzie kosztowało. Ukry, Białoruś, Syria itd.. Czy nasze asy, też ewakuowały przestępców do naszego nieszczęśliwego kraju? Czy na to ma nas przygotować ten artykuł? Czy dojdzie w Polsce do zamachów terrorystycznych? Nawet jeśli nie są przestępcami to szybko się radykalizują i stają terrorystami. W gettach w których żyją w Europie jest to szybko możliwe.
  • Bandyci z Afganistanu znajdą się w dobrym towarzystwie w USA.
    USA dzisiaj
    https://twitter.com/JackPosobiec/status/1434518004876857347

    Problem w tym że Talibowie pewnie zniszczą uprawy narkotyków..
    i ich cena w USA znacznie wzrośnie...
    w USA będzie narkotykowy kryzys...a to pewnie spowoduje bunt społeczny... bo jak żyć bez ćpania...
    bez domu da się żyć ..ale bez ćpania ? ..nigdy...
  • @kula Lis 70 08:00:41
    A tak z czystej ludzkiej ciekawości, co odpowiedziałby billuś gates na pytanie, czy gdyby zastosowano odpowiedzialność zbiorową i za jednego zabitego niemca wytransportować wszystkich afgańczyków nad górami Hindukuszu lotem pionowym to byłby zadowolony ?
  • @Oscar 08:08:32 Brawo Biden! Brawo Nowy Ład Amerykański!
    Tak wygląda Nowy Wspaniały Świat, my dopiero dążymy do tego ideału. Do tego prowadzi liberalna feministyczno-homoseksualna demokratura. Całe USA tak wyglądają. Wystarczy obejrzeć yt vlogerów. To gnijący kraj bez przyszłości. Bidon przyspieszy ten rozkład o dekady. Jeszcze Detroit. Zobaczcie Detroit. Miasto 50 lat temu tętniło życiem, kilka firm samochodowych miało tu swoje fabryki aut. Po dojściu lewaków wprowadzono tam dla pracowników super warunki, a dla firm chore warunki działalności. Firmy pozamykały więc zakłady. Jest 10x gorzej niż na tym filmie. A zatem tak ma wyglądać docelowo ten „nowy człowiek”, którego chce nam narzucić Zachód. Świetny materiał ludzki dla niezłomnej amerykańskiej armii. W Polsce prekursorami drogi do „nowego człowieka” są Nitras, Sterczewski, Jachira, Lempart, Grzyb (Frasyniuk).
  • @kula Lis 70 08:29:19
    W tym kontekście...
    warto być opóźnionym w rozwoju...
    bo jest szansa by pójść inną drogą widząc dokąd prowadzi "jedynie słuszna" amerykańska "demokracja"
    UE to ta sama droga co amerykańska tylko opóźniona o kilka lat.

    Polski zaścianek ma szansę uniknięcia tej pułapki "demokracji po żydowsku" .. podobnie inne zacofane rozwojowo "demoludy"

    Rosja już skręca z tej drogi, Białoruś nigdy na tę drogę nie weszła..
  • @brian 07:20:43
    "brak widzenia z kozą" - mocne... :D :)
  • @Romuald Kałwa 09:49:34
    Kim są osoby, które koczują przy granicy z Polską? Szef MSWiA podaje szczegóły! "Zostały im złożone propozycje, aby za opłatą..."
    https://wpolityce.pl/polityka/565176-kim-sa-osoby-ktore-koczuja-przy-granicy-z-polska


    Ps...Wyjaśniło się dlaczego kot przeszedł tak szybko drogę z Afganistanu do granicy polsko-białoruskiej. Bo to był Kot w Butach. I to Siedmiomilowych. Ale będzie widowisko!. Podobno aktywistki Strajku Kobiet mają się odrutować drutem kolczastym i leżeć przed Sejmem podczas dzisiejszego głosowania.
  • @kula Lis 70 13:05:51
    Zgoda.
    W butach.
    Rakietowych.
    A nasz spec od gonitwy z foliowka moglby tylko o takich pomarzyc:(
  • @Oscar 08:08:32
    Koniec świata szwoleżerów.                                     
                                   
                                                            https://img.dorzeczy.pl/img/kryzys-w-afganistanie-zdjecie-ilustracyjne/e8/73/3e37ae32880e7423a342792241f3.jpeg                        
                                                                                                 
    Znawcy geopolityki podkreślają, że interwencja USA w Afganistanie po spektakularnej klęsce była zapewne ostatnią w przewidywalnej przeszłości, co Europie, szczególnie środkowo-wschodniej, nie wróży najlepiej. Angelo Panebianco, komentator „Corriere della Sera”, napisał, że państwa i przywódcy w Europie Zachodniej, od drugiej wojny pod parasolem ochronnym Waszyngtonu, są kompletnie nieprzygotowani do podjęcia trudnych wyzwań nowej, groźnej sytuacji, bo dotychczas takie sprawy załatwiali za nich Amerykanie. Panebianco prorokuje, że próba budowy skoordynowanych, poważnych europejskich sił zbrojnych i wspólnej strategii wojskowej raczej się nie powiedzie. Wskazał na kłótnie w łonie Unii Europejskiej, również różne postrzegania zagrożenia, choćby ze strony Rosji, ale też na mentalność europejskich sił postępu, przesiąkniętych pacyfizmem i, jak to nazwał, „perfekcjonizmem demokratycznym”. Czyli przekonaniem zideologizowanych pięknoduchów, że liczą się jedynie demokratyczne ideały i prawa człowieka, co nie pozostawia ani spłachetka przestrzeni na pragmatyzm. A bez pragmatyzmu sensownej polityki prowadzić się nie da. W telewizji RAI wystąpił afgański lekarz mieszkający w Italii. Powiedział, że podstawowym błędem Zachodu w Afganistanie było to, że próbował przeszczepić demokrację na niezbyt w tym względzie żyzną glebę świata islamu. Większości Afgańczyków demokracja zaś niespecjalnie się podoba, a ta wprowadzana bombowcem i haubicą w ogóle. Czyli, sięgając po język Stalina, demokracja tak pasowała Afgańczykom jak krowie siodło. Zastanawiam się, jak i czy to w ogóle możliwe, że przez 20 lat wojny tej dość banalnej prawdy Zachód nie dostrzegł. Sprzedawano nam za to ckliwe bajeczki o tym, jak to się Afganistan demokratyzuje, a kobiety masowo zrzucają burki. Talibowie nam to wszystko spakowali w paczkę i wraz z kilkuset tysiącami „nawróconych” wysłali na Zachód. Zamiast eksportować demokrację, importujemy uchodźców. Chyba gorzej nie można było tego zrobić.                                    
                                                                                                       
    Ps.. Parę dni temu Tucker Carlson (z FoxNews) zrobił "kolaż" wypowiedzi polityków i generałów z ostatnich 20 lat, opowiadających jak to robią "substantial progress" w Afganistanie....W skrócie, to mówienie o "klęsce" USA w Afganistanie, to patentowane brednie. Zapewniam was że ci co kierowali tą akcją przez 20 lat doskonale wiedzieli co robią. Totalny koszt tego projektu to ponad trylion dolarów i nikt nie wie i nigdy się nie dowie ile dokładnie. Wszystkie te pieniądze, gdzieś trafiły, więc, hehe nie można mówić, że się "zmarnowały". Trump po prostu skończył ten geszeft....teraz po jego zlikwidowaniu, znajdą sobie nowy....  
  • @kula Lis 70 15:12:25
    Europa nie ma czego się obawiać.. chyba że siebie wzajemnie.
    Rosja nigdy nie była zainteresowana Europą poza linią Curzona.
    Europejczycy postrzeganą Rosję jak każdy psychopata przez pryzmat własnych psychopatycznych poglądów.
    Europa zawsze najeżdżała wschód dla zysków dla rabunku dla podboju...
    Napoleon, Anglicy w czasie rewolucji, Piłsudski, Hitler, NATO.
    ...mając taką psyche, zachodni psychopaci, uważają że Rosja podobnie jak oni o niczym innym nie marzy jak tylko o najechaniu Europy.
    a Rosja nie ma takich bandyckich "marzeń" (Trocki miał....ale Trocki to żaden Rosjanin...poza tym Trockiego uciszył Gruzin Stalin).

    Europa nie ma się czego obawiać ze strony Rosji.
    Z drugiej strony NATO wlazło daleko poza linię Curzona...(pribałtyki, Ukraina, Mołdawia) (podobnie jak Napoleon, Piłsudski, Hitler)...
    i ta agresja zapewne zostanie odkręcona podobnie jak agresja Piłsudskiego został odkręcona w 1939r rękami Hitlera, jak agresja Hitlera została odkręcona w 1944r siłami Rosji .... następna do likwidacji będzie agresja NATO a Putin chce to zrobić bez wojny rękoma samych zainteresowanych podbitych Narodów...
    Rosja pewnie zapewni tylko ochroną przed militarną reakcją zachodu..
    Warunkiem koniecznym dla bezpieczeństwa wszystkich jest ..."USA won go home" z Europy.... i w tym kierunku historia się toczy.

    .. wszystko wróci do normy...
    może nawet Europa wschodnia wyzwolona spod dyktatu globalnego bandyty uwolni się od swoich kolaborantów globalnego bandyty i powoła rządy gotowe współpracować przyjaźnie z Rosją na zasadach wzajemnych korzyści...(Węgry już to robią).

    Europa zachodnia tez się uwolni od globalnego bandyty a bez niego musi zapomnieć o kolonizacji innych krajów ...bo Rosja będzie warczeć...bo sił nie ma...a i bardziej opłaci im się współpracować z Rosją gospodarczo.. (Niemcy).

    To z grubsza ..taki scenariusz widzę..
    nie można wykluczyć prowokacji globalnego bandyty który bardzo nie chce by tam skąd ucieka następował spokój i rozwój...
    Wojska wyjdą ale CIA zostanie....a to gorzej niż Al-Kaida... czy jacyś inni islamiści... CIA ma dużo większe możliwości..
  • @Oscar 15:54:17
    Wspaniała wypowiedź.
    Diadia Putin z Baćką Łukaszenką powinni być wdzięczni za taką apologię.
    Nieodzowną cechą mocarstw zawsze jest taka czy inna ekspansja.
    Chiny od podwykonawcy stały się monopolistą światowej produkcji i zgromadzonego kapitału.
    Czyli ekspansja ekonomiczna.
    Stany emancypowały się z części Imperium Brytyjskiego do roli samodzielnego.
    Działając ekonomicznie i militarnie.
    Ale korupcji amerykanie mogliby uczyć się od Rosjan.
  • @brian 17:03:05
    Kojoty jak ja ich nazywam będący u nas, kradną w sklepach bezkarnie jak w Niemczech, kasjerki i ochrona boją się reagować, byłem tego świadkiem w naszym Auchanie, wyładowane 3 plecaki 3 kojotów i w nogi ze sklepu.
  • @Romuald.
    Nieoficjalny hymn wielbicieli niewinnych zwierząt.
    Tytuł "O sole mio".
    Ale pierwsze słowa...
    https://www.youtube.com/watch?v=d_mLFHLSULw
  • @brian 07:24:08
    A jeszcze lepiej.
    "Ukraiński hymn w polskiej szkole
    https://vk.com/video643861185_456242253
    "
  • Trochę mętne ale otrzeźwiające skłaniające do myślenia..
    "Interpretacja paktu Ribbentrop-Mołotow „jako zbrodniczego spisku dwóch totalitarnych „imperiów zła”, w przeciwieństwie do interpretacji „paktu wojny”, weszła już do świadomości społecznej i jest przez wielu postrzegana jako banalna. Ale oskarżenia nie powinny opierać się na emocjonalnych słowach, ale przynajmniej na normach prawa międzynarodowego, które rzekomo naruszały porozumienie sowiecko-niemieckie. Ale nikt ich nie znalazł. Z prawnego punktu widzenia pakt o nieagresji jest zwykłym, normalnym dokumentem. Jeśli chodzi o Polskę, kierownictwo ZSRR, podobnie jak Brytyjczycy, nawiasem mówiąc, wiedziało o zbliżającym się niemieckim ataku.

    Ale nie było ani jednej normy prawa międzynarodowego, która zobowiązywałaby ZSRR do przystąpienia do wojny po stronie Polski. Po pierwsze, Polska była wrogiem Związku Radzieckiego, którego nigdy nie ukrywała. Po drugie, odmówiła przyjęcia pomocy ze strony ZSRR. Polacy liczyli na pomoc Anglii i Francji.

    Tajne protokoły do ​​traktatu, zgodnie z którymi wysuwane są roszczenia wobec ZSRR, były od starożytności standardową praktyką w dyplomacji. I to jest również w naszych czasach. Na przykład za Baracka Obamy Rosja i Stany Zjednoczone zawarły porozumienie w sprawie Syrii, którego część (pod naciskiem strony amerykańskiej!) została utajniona. A co to mówi? Nieznany to tajny protokół. Czy „postępowa opinia publiczna” wywołała zamieszanie? Nie, nikt nawet nie powiedział ani słowa. Dlaczego nagle myślą, że ówczesne tajne protokoły były zbrodnią ze strony ZSRR?

    Pakt nie zawierał decyzji wiążących państwa trzecie. W przeciwnym razie po co trzymać je w tajemnicy dla przyszłych wykonawców? Powszechne oskarżenie, że w ramach tych protokołów Hitler rzekomo „przekazał” Stalinowi kraje bałtyckie, Polskę wschodnią i Besarabię, jest mitem i demagogią. Hitler z całym swoim pragnieniem nie mógł tego dać – nie należała do niego.

    Pakt o nieagresji zawierał zobowiązanie ZSRR do zachowania neutralności w stosunku do Niemiec, niezależnie od ich starć z państwami trzecimi. Tajne protokoły do ​​Traktatu sformalizowały z kolei zobowiązanie Niemiec do nieingerowania w sprawy ZSRR w europejskiej części przestrzeni postimperialnej. Nic więcej.

    „Postępowa ludzkość”, zaniepokojona „nieprawością” Paktu, dlaczego nie wezwać np. Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii do pokuty? Przecież to oni w 1944 r. nie dzielili „sfer interesów” i wpływów w innych krajach, ale bogactwo tych krajów. „Ropa perska jest twoja. Podzielimy się ropą Iraku i Kuwejtu. Jeśli chodzi o ropę Arabii Saudyjskiej, jest ona nasza ”- powiedział prezydent USA Roosevelt brytyjskiemu ambasadorowi Lordowi Halifaxowi 18 lutego 1944 r.

    Jakoś nikt z „zainteresowanych” tego nie pamięta…

    O rzekomej „niemoralności” paktu Ribbentrop-Mołotow.

    To wbija się w świadomość publiczną nawet bardziej niż słowa o zbrodni. Mówią zarówno politycy, jak i historycy, nie zadając sobie trudu wyjaśnienia przyczyn takiej oceny.

    Tutaj, tak po prostu, w biegu mogą wydać: „To była niemoralna umowa!”

    To prawda (odnosząc się do początku artykułu), dlaczego więc w tej interpretacji nie mówi się o przywódcach wszystkich tych krajów, które przed ZSRR zawarły traktaty z Hitlerem? Cisza…

    Ale w tym czasie – w sierpniu 1939 – Hitler był zarówno dla ZSRR, jak i dla krajów Europy prawowitym przywódcą jednego z mocarstw europejskich. Jakie są zatem pytania? Prawdopodobny wróg? Tak. Ale tymi samymi przeciwnikami w tym czasie (ponownie sierpień 1939) dla ZSRR były zarówno Francja, jak i Anglia. To jest tak!

    Zbrodnie nazistowskie w dniu podpisania Paktu, złowrogie obozy śmierci, Babi Jar i inne okropności nie były nawet bliskie! Hitler zamierzał zaatakować Polskę? Więc co? Dziś Stany Zjednoczone zagrażają niemal każdemu – Iranowi, Korei Północnej i Syrii, budują różnego rodzaju plany przeciwko Rosji i tak dalej. Czy z tego wynika, że ​​jakikolwiek traktat podpisany dzisiaj ze Stanami Zjednoczonymi jest z definicji niemoralny?

    Trzeba przyznać, że chęć ogłoszenia niemoralnego paktu Ribbentrop-Mołotow jest niczym innym jak żalem, że ZSRR odmówił postawienia interesów innych ludzi ponad własne. I nie ma znaczenia, jakie mieli zainteresowania! Silni gracze światowi zawsze mieli, mają i będą mieć własne interesy!

    Natalia Narocznicka: „Traktat zmienił harmonogram nieuchronnej wojny, a w konsekwencji powojenną konfigurację państw europejskich, uniemożliwiając Anglosasom wejście do Europy Wschodniej, zarówno na początku wojny, jak był potrzebny do obrony Europy Zachodniej, a po zwycięstwie – ZSRR już tam był. Pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku jest największą porażką brytyjskiej strategii w całym XX wieku, dlatego jest demonizowany.”

    Wszystkie państwa limitroficzne uzyskały niepodległość wyłącznie w wyniku kryzysu państwowości rosyjskiej (najpierw Imperium Rosyjskie, potem ZSRR). Gwarancją ich istnienia jest rola pewnej „przyczółku cywilizacji zachodniej” w konfrontacji z „dziką, barbarzyńską Rosją” w tych limitrofach.

    Ale w sierpniu 1939 nie było zjednoczonego frontu zachodniego przeciwko ZSRR! Niemcy – jedno z czołowych państw w Europie – uznały, że ZSRR ma, jak się okazuje, strefę swoich interesów! A potem w Jałcie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zostały do ​​tego zmuszone – Zachód potrzebował wtedy interakcji z ZSRR. I o „małych, ale dumnych” po prostu zapomnianych. Tak, nawet nie pamiętali!

    Dlatego pakt Ribbentrop-Mołotow dla wszystkich limitrofów jest nadal symbolem iluzoryczności ich istnienia. Stąd ich histeria na temat „nowego paktu” nawet przy najmniejszych oznakach poprawy stosunków między dzisiejszą Rosją a krajami zachodnimi. Na przykład, to wszystko na nasz koszt… próbują nas wymienić… wszystko za naszymi plecami… i tak dalej.

    Zachód, limitrophes i rosyjscy liberałowie mają powody, by nienawidzić paktu Ribbentrop-Mołotow i uważać go za ucieleśnienie zła. Przecież dla nich to zdecydowanie symbol największej porażki. Ich stanowisko jest jasne i zgodne z ich interesami. Brak pytań.

    Inaczej jest pytanie: dlaczego, oceniając najważniejszy dokument dla ówczesnej przedwojennej historii dokumentu, od lat 90. nadal kierujemy się postawą wobec niego zewnętrznych i wewnętrznych wrogów Rosji? Dlaczego nie dostrzeżono na najwyższym poziomie, że był to kolosalny sukces?!

    Autor: Dimitri Klensky, Tallin.

    "

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej